Kontrolka akumulatora
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
-
esensis
- Początkujący T4
- Posty: 15
- Rejestracja: 25 lis 2015, 0:06
- 10
- Last active: -
- Tematy: 5
- Model:
- Auto: multivan
- podziekowal za post: 2 razy
- Kontakt:
Kontrolka akumulatora
Cześć koledzy,
ostatnio miałem problem z akumulatorem (o czym nawet na forum pisałem, ale post został usunięty gdyż nie wnosił nic nowego).
Jako, że akumulator mam slaby, to nie wytrzymał tej zimy. Czasami był w stanie rozładować się w niecałe 24 godziny nawet przy niewielkim mrozie (do -5).
Jednakże, miałem kilka razy pilne sprawy do załatwienia, więc gdy musiałem gdzieś jechać, to odpalałem go z kabli. Zrobiłem to jakieś 3 razy w ciągu 3 tygodni. Wiem, że niszczy to akumulator, ale jeszcze nie miałem pieniędzy na nowy.
Ostatnio gdy to zrobiłem, to samochód odpalił i przejechałem nim kilkanaście kilometrów bez problemu. Kilka godzin później znowu go odpaliłem (tym razem bez problemu, było ciepło) i wracałem do domu. Po uruchomieniu zauważyłem, że świeci mi się kontrolka akumulatora, sygnalizując że aku się nie ładuje. Gdy dojechałem do domu to wyłączyłem silnik i odrazu sprawdziłem czy odpali - nie udało się. Akumulator nie miał ładowania i w czasie tej godzinnej drogi przez miasto się rozładował.
Teraz pytanie do Was - czy myślicie że możliwym jest, by akumulator zepsuł się na tyle, że nie chciał się już ładować i wymiana na nowy załatwi sprawę? Czy to jednak coś innego, np. alternator lub pasek się zerwał?
Pozdrawiam
ostatnio miałem problem z akumulatorem (o czym nawet na forum pisałem, ale post został usunięty gdyż nie wnosił nic nowego).
Jako, że akumulator mam slaby, to nie wytrzymał tej zimy. Czasami był w stanie rozładować się w niecałe 24 godziny nawet przy niewielkim mrozie (do -5).
Jednakże, miałem kilka razy pilne sprawy do załatwienia, więc gdy musiałem gdzieś jechać, to odpalałem go z kabli. Zrobiłem to jakieś 3 razy w ciągu 3 tygodni. Wiem, że niszczy to akumulator, ale jeszcze nie miałem pieniędzy na nowy.
Ostatnio gdy to zrobiłem, to samochód odpalił i przejechałem nim kilkanaście kilometrów bez problemu. Kilka godzin później znowu go odpaliłem (tym razem bez problemu, było ciepło) i wracałem do domu. Po uruchomieniu zauważyłem, że świeci mi się kontrolka akumulatora, sygnalizując że aku się nie ładuje. Gdy dojechałem do domu to wyłączyłem silnik i odrazu sprawdziłem czy odpali - nie udało się. Akumulator nie miał ładowania i w czasie tej godzinnej drogi przez miasto się rozładował.
Teraz pytanie do Was - czy myślicie że możliwym jest, by akumulator zepsuł się na tyle, że nie chciał się już ładować i wymiana na nowy załatwi sprawę? Czy to jednak coś innego, np. alternator lub pasek się zerwał?
Pozdrawiam
-
xxxkamil
- Znawca T4
- Posty: 1170
- Rejestracja: 30 mar 2013, 21:27
- 13
- Last active: -
- Tematy: 8
- Model:
- Auto: Zwykły TRANSPORTER
- Lokalizacja: ESI
- podziekowal za post: 55 razy
- otrzymal podziekowanie: 102 razy
- Kontakt:
Re: Kontrolka akumulatora
Pasek to wystarczy spojrzeć i widać czy jest czy go niema ;) Raczej alternator wyzionoł ducha i tak jak wcześniej napisane : szczotki, stabilizator napięcia... Może tak być że akumulator miałeś jeszcze ok. ale alternator już wcześniej szwankował i nie doładowywał aku i przez to problemy z dopalaniem, no chyba że sprawdzałeś aku pod względem sprawności.
-
esensis
- Początkujący T4
- Posty: 15
- Rejestracja: 25 lis 2015, 0:06
- 10
- Last active: -
- Tematy: 5
- Model:
- Auto: multivan
- podziekowal za post: 2 razy
- Kontakt:
Re: Kontrolka akumulatora
ok to nieciekawie, dzięki panowie.
jeśli jeszcze mógł Was o coś zapytać, to czy mniej więcej się orientujecie jaki jest koszt naprawy takiej usterki? Generalnie czy dużo czy mało trzeba przygotować - na akumulator 300-400zł to już wiem, a na naprawę alternatora?
jeśli jeszcze mógł Was o coś zapytać, to czy mniej więcej się orientujecie jaki jest koszt naprawy takiej usterki? Generalnie czy dużo czy mało trzeba przygotować - na akumulator 300-400zł to już wiem, a na naprawę alternatora?
-
Frodo
- Aktywny T4
- Posty: 250
- Rejestracja: 01 paź 2013, 19:19
- 13
- Last active: -
- Tematy: 0
- Model:
- Auto: Multivan
- podziekowal za post: 5 razy
- otrzymal podziekowanie: 9 razy
- Kontakt:
Re: Kontrolka akumulatora
Koszt zakupu regulatora napięcia do alternatora oryginał ok.100pln. podróba od 20pln.Akumulator możesz mieć sprawny skoro alternator nie ładował.
-
xxxkamil
- Znawca T4
- Posty: 1170
- Rejestracja: 30 mar 2013, 21:27
- 13
- Last active: -
- Tematy: 8
- Model:
- Auto: Zwykły TRANSPORTER
- Lokalizacja: ESI
- podziekowal za post: 55 razy
- otrzymal podziekowanie: 102 razy
- Kontakt:
Re: Kontrolka akumulatora
Jeśli chodzi o koszty to ciężko sprecyzować bo tak naprawdę nie wiemy na 100% co padło. U ciebie można przypuszczać że właśnie szczotki a to jakieś 5-10pln, jednak szczotki przeważnie są lutowane i trzeba mieć jako taką wprawe i wiedzieć jak to zrobić, przypuszczam że warsztat nie weźmie za taką operację mniej niż 50pln. W twoim przypadku bardziej rozsądną może być wymiana całego regulatora napięcia uzbrojonego już w szczotki bo z tym powinieneś już sobie poradzić sam, koszt regulatora podał Frodo. Niestety aby tak różowo nie było należy wspomnieć że nie koniecznie wymiana szczotek/regulatora musi załatwić sprawę, może być też wytarta bieżnia po której ślizgają się szczotki ale przypuszczam że ocena i wymiana tego będzie dla ciebie zbyt trudna.
-
esensis
- Początkujący T4
- Posty: 15
- Rejestracja: 25 lis 2015, 0:06
- 10
- Last active: -
- Tematy: 5
- Model:
- Auto: multivan
- podziekowal za post: 2 razy
- Kontakt:
Re: Kontrolka akumulatora
Nie nie, i tak sam tego nie zrobię, ale dzięki za porady.
Z ciekawości się chciałem dowiedzieć ile za to mogą wziąć w warsztacie i jaki jest tego koszt, żebym się nie zgodził jak mi nagle rzucą kilka stów za to... dzięki
Z ciekawości się chciałem dowiedzieć ile za to mogą wziąć w warsztacie i jaki jest tego koszt, żebym się nie zgodził jak mi nagle rzucą kilka stów za to... dzięki
-
Adampio
- Mistrz T4
- Posty: 3066
- Rejestracja: 24 lis 2015, 11:59
- 10
- Last active: -
- Tematy: 84
- Model:
- Auto: T4 Multivan '95
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 160 razy
- otrzymal podziekowanie: 164 razy
- Kontakt:
Re: Kontrolka akumulatora
Nie wiem jeszcze jak się demontuje w 2.4 alternator (u mnie widać go z komory silnikowej ale dostępu od góry nie ma) więc jeśli trudno to dojdzie koszt wyjmowania i wkładania. Zwykle wyspecjalizowane warsztaty mają na półce regenerowane alternatory i najchętniej to zabierają Twój i Twoje 200-300 zł. a w zamian dają swój zregenerowany.
Mierzyłeś napięcie ładowania? Jak nie to sprawdź poziom elektrolitu w akumulatorze, naładuj go, odpal silnik i sprawdź wtedy jakie jest napięcie na akumulatorze: na biegu jałowym, przy 2-3 kiloobrotach, ze światłami i bez. Miernik uniwersalny kosztuje 20-30 zł.
Mierzyłeś napięcie ładowania? Jak nie to sprawdź poziom elektrolitu w akumulatorze, naładuj go, odpal silnik i sprawdź wtedy jakie jest napięcie na akumulatorze: na biegu jałowym, przy 2-3 kiloobrotach, ze światłami i bez. Miernik uniwersalny kosztuje 20-30 zł.
