Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubię
-
Sterciu
- Ekspert T4
- Posty: 8577
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 11:28
- 16
- Last active: -
- Tematy: 189
- Model:
- Auto: T5.1 , T6.0
- Lokalizacja: Sekcja DOLNO-Śląsko-Opolska
- podziekowal za post: 24 razy
- otrzymal podziekowanie: 210 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
T4 stałem się posiadaczem w 1994 roku , tak ten rózowy juz tyle lat ma. Był nowy jak go kupiłem , nówka sztuka nie smigana ;). Kupiłem go tylko dlatego ze mój ojciec w tym czasie jeszcze jezdził tez prawie nową T4 1.9D , muł to był nad muły ale zuzycie paliwa miał smieszne wtedy... zresztą ceny paliw tez były smieszne. Jezdziłem z nim wtedy wszędzie prawie , ale zawsze na miejscu pasazera. W tamtych czasach mało kto jezdził takimi autami ,górowały wtedy T2 i T3 jeszcze. Więć T4 to jeszcze byla taka nowostka jak na tamte czasy. Mój ojciec przesiadł sie na nową kaczkę 310D a ja zostalem z rózowym , do rózowego w 1994 równiez dołączył transporter biały, rocznik 1994. Niedawno zmienił kolor z racji tego ze juz wyglądal jakby ze złomu wyjęty siłą był i jest teraz zielony , ale nadal sluzy. Cały zielony , razem ze zderzakami. Oba mam do dziś dzień , mało jezdzą ale są , w między czasie dołączyl zółty transportet 9 osobowy do ciągania lawety , więc w tej chwili mam trzy sztuki T4 :D. A wszystko przez to ze mój ojciec wtedy jezdzil prawie nową T4 z roku 1993 (wtedy byl 1994) , i tak mi zostało ;). Tak sie zaczela moja historia z T4 :D.
-
FocusMED
- Samodzielny mechanik
- Posty: 869
- Rejestracja: 30 paź 2011, 8:17
- 14
- Last active: -
- Tematy: 7
- Model:
- Auto: T4 Ambulans
- Lokalizacja: Łódź/Warszawa
- podziekowal za post: 3 razy
- otrzymal podziekowanie: 57 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Ja stałem się posiadaczem T4-ek ponieważ w segmencie małych karetek nie ma bla nich konkurencji, tak ja w segmencie dużych nie ma konkurencji dla LT.
-
lukasacz
- Nowy T4
- Posty: 6
- Rejestracja: 18 lip 2011, 12:39
- 15
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: VW T4
- Lokalizacja: Częstochowa
- podziekowal za post: 1 raz
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Witam wszystkich ! :) Ja stałem się posiadaczem t4 ponieważ zanim kupilem pierwsze auto to u mnie w domu przez 13 lat była t4 moich rodziców i nigdy nas niezawiodła. Moim zdaniem to jedno z "najtwardszych" aut dostawczych jeżdżacych po świecie :)
-
Qlimax85
- Nowy T4
- Posty: 7
- Rejestracja: 23 mar 2011, 18:53
- 15
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: Caravelle
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Ja kupiłem swoją Caravelle niecałe 2 lata temu, auto kupiłem ze względu ze jeździłem do Niemiec do pracy najpierw w 4 osoby omegą, później ekipa się zwiększyła do 6 osób i niestety albo raczej stety trzeba było zakupić większe auto zastanawiałem się nad vito ale ktoś mądry mi odradził, chwała mu za to, myślałem również o tranzicie ale przestraszył mnie wygląd tego samochodu. Po kilku dniach przemyśleń za namową kolegi pojechałem 250 km obejrzeć moją Caravelle miała wszystko to co potrzeba była wygodna, przestronna ekonomiczna z racji instalacji LPG dużo miejsca na bagaż, wspomaganie kierownicy i klimatyzacje:)) Tak właśnie rozpoczęła się miłość do Caravelli auto jeszcze mnie nie zawiodło jak do tej pory wymieniam tylko części eksploatacyjne, zima nie zima -25 stopni pali na dotyk bez zająknięcia. Autem jeździ się super, siedzi się wysoko wygodna pozycja, po długiej trasie 900 km człowiek nie jest połamany i wyczerpany, auto bezpieczne z racji swoich rozmiarów świetna widoczność super lusterka cofanie do tyłu lepsze niż w niejednej osobówce. Nie chce innego samochodu chyba ze Caravelle albo Mulitivana z nowszego rocznika oczywiście po lifcie oczywiście w syncro z ewentualnie mocniejszym silnikiem 2.8VR6 albo 2.5 tdi 150 KM.
-
Jacek J
- Forumowicz T4
- Posty: 133
- Rejestracja: 25 paź 2010, 18:29
- 15
- Last active: -
- Tematy: 5
- Model:
- Auto: T4 Multivan Syncro
- Opis: rocznik 1995
- Lokalizacja: Poznań
- podziekowal za post: 15 razy
- otrzymal podziekowanie: 9 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Witam :-)Radauskas pisze:O! Widzę, że kolega surfer. Może gdzieś śmigniemy razem na jakiś spocik? Bo ja T4 kupiłem tylko i wyłącznie do śmigania na spociki. A że czasami szafe przewiozę,.. albo lodówke,.. to tak przy okazji <38>Jacek J pisze:,bo np.sprzęt windsurfingowy już tak swobodnie do środka nie wejdzie.
A gdzie kolega najczęściej pływa? Ja na j.Kierskim w Poznaniu. Kiedyś parę razy byłem na Helu,ale z powodu zbyt dużej ilości ludzi zrezygnowałem. Teraz jeżdżę do Rogowa/k Mrzeżyna i pływam albo na tamtejszym j. Resko,albo próbuję z coraz lepszymi rezultatami na pełnym morzu. Tam jest większa radocha i satysfakcja,ale też morze szybciej pokazuje kres moich możliwości ;-)
A sprzęt wchodzi wam do środka,czy musicie pakować go na dach?
Ja na razie mieszczę się do środka,ale z tego względu,że śpimy w samochodzie myślę nad bagażnikiem dachowym.
-
Radauskas
- Samodzielny mechanik
- Posty: 952
- Rejestracja: 28 maja 2010, 19:06
- 16
- Last active: -
- Tematy: 122
- Model:
- Auto: T5 długi i wysoki
- Opis: Był Ponury Mściciel 2,4TD
Jest T5 - Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 8 razy
- otrzymal podziekowanie: 16 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Na morzu jeszcze nie próbowałem,.. tzn. niechcący spróbowałem,... w czerwcu w Egipcie,.. cięzko było :) Ze śródlądzia to mam pod nosem Zegrze ale nie lubię,... kręci,.. szarpie,.. więcej się stoi albo walczy niż pływa. Hel- rzeczywiście sporo ludzi ale lubię najbardziej. Poza wakacjami nie jest aż tak tłoczno. Busa mam podwyższanego więc spoko mieścimy się do środka ( 4 dechy. z 7 pędników ). Ale jak dojdzie 3-cia osoba pływająca ( a w tm roku dojdzie ) będzie gorzej. Mam już jakiś plan modyfikacji środka tak, żeby 3-ech surferów zapakowało się bez problemu. Najbliższe plany - majówka w Chorwacji. Moim busem ( 7 osób ) + przyczepka. Będzie hardcore :)
-
topol
- Nowy T4
- Posty: 8
- Rejestracja: 03 mar 2012, 20:11
- 14
- Last active: -
- Tematy: 0
- Model:
- Auto: Nie mam
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Witam wszystkich, ja co prawda nie posiadam T4, co więcej być może podpadnę wszystkim, jestem miłośnikiem innej marki i nie darzę specjalną estymą znaczka VW. Jednakże z racji korzystania niegdyś ze służbowego T4 z silnikiem 2,5 benzyna pozostał mi do tego modelu duży sentyment, bo autko praktyczne było jak mało które. W międzyczasie przewinął się jeszcze T2 Doka, z którym musiałem niestety się rozstać i garbus mojej żony.
Ponieważ wysoka pozycja za kierownicą bardzo mi przypadła do gustu przymierzam się powrotu do T4, jako jedynego akceptowalnego odstępstwa od ulubionej marki. Niestety ;) T4 przewyższa wygodą swój odpowiednik w mojej ulubionej marce.
Ponieważ wysoka pozycja za kierownicą bardzo mi przypadła do gustu przymierzam się powrotu do T4, jako jedynego akceptowalnego odstępstwa od ulubionej marki. Niestety ;) T4 przewyższa wygodą swój odpowiednik w mojej ulubionej marce.
-
basko
- Last active: -
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Jestem świeżym posiadaczem vw T4, jako, że mam pasiekę pszczelarską, wędrowną również, miałem już dość jeżdżenia z przyczepą, zacząłem poszukiwanie małej skrzyniówki. Mam kolegę pracującego w Szwecji i właśnie on "znalazł" moją T4, stała w stodole pod plandeką i stertą gołębich odchodów, właściciel mówi, że 6 lat temu przestał działać wsteczny i auto schował, myśląc, że kiedyś naprawi, jednak w międzyczasie kupił inne, a to stało w zapomnieniu. Pojechałem po to auto, ponieważ właściciel zdecydował się go odsprzedać, a mnie taki wóz baaaardzo pasuje, tym bardziej, że ma benzynowy silnik, a ja nienawidzę diesela. Jakież było moje zdziwienie kiedy zdjąłem zakupkaną plandekę, założyłem akumulator, a on odpalił od strzała, po 6 latach. Jest mój i dojechał do Łodzi, całe 900 km zrobił, zanim skrzynia się skończyła zupełnie, 300 km zabrakło do celu. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu skrzynię znajdę do niego i ją zamontuję, bo auto jest naprawdę świetne. Wygodne, ergonomiczne, zrywne i ekonomiczne, pali w trasie jedyne 9 l benzyny na 100 km, wg mnie rewelacja, nawet w konfrontacji z dieselem.
Pozdrawiam wszystkich miłośników Volkswagena T4 i życzę bezawaryjnej jazdy po gładkich drogach.
Pozdrawiam wszystkich miłośników Volkswagena T4 i życzę bezawaryjnej jazdy po gładkich drogach.
-
Wojtas.
- Forumowicz T4
- Posty: 149
- Rejestracja: 11 mar 2012, 10:19
- 14
- Last active: -
- Tematy: 3
- Model:
- Auto: T4 Multivan
- Lokalizacja: Wrocław
- podziekowal za post: 1 raz
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Witam
Dnia 07.03.12r został zakupiony mój pierwszy samochód Vw T4 Multivan (Prawka jeszcze nie mam ale mam zamiar się zapisać :P) Już kilka lat temu tata chciał kupić Multivana. Nawet byliśmy w Nowym Tomyślu go oglądać ale okazało się że autko ma kilka usterek i zamiast jego kupiliśmy Sharana. ( O taki http://wojtas.picturepush.com/album/446 ... haran.html )
Dlaczego Multivan ? Jestem wysoki i w małym aucie było by mi niewygodnie. Można z rodziną wyjechać gdzieś na wakacje i zaoszczędzić na noclegu :D W razie dorywczej pracy w cukierni ,wyjmuje się fotele i można lecieć w trasę :)
Pozdrawiam Wojtek.
Dnia 07.03.12r został zakupiony mój pierwszy samochód Vw T4 Multivan (Prawka jeszcze nie mam ale mam zamiar się zapisać :P) Już kilka lat temu tata chciał kupić Multivana. Nawet byliśmy w Nowym Tomyślu go oglądać ale okazało się że autko ma kilka usterek i zamiast jego kupiliśmy Sharana. ( O taki http://wojtas.picturepush.com/album/446 ... haran.html )
Dlaczego Multivan ? Jestem wysoki i w małym aucie było by mi niewygodnie. Można z rodziną wyjechać gdzieś na wakacje i zaoszczędzić na noclegu :D W razie dorywczej pracy w cukierni ,wyjmuje się fotele i można lecieć w trasę :)
Pozdrawiam Wojtek.
-
pt47
- Forumowicz T4
- Posty: 112
- Rejestracja: 25 paź 2011, 17:32
- 14
- Last active: -
- Tematy: 5
- Model:
- Auto: Multivan syncro
- Lokalizacja: TORUŃ
- podziekowal za post: 1 raz
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Wojtek!
Lepiej fotami T4 się pochwal a nie tu sharanem nam oczy psujesz <30> <32>
Lepiej fotami T4 się pochwal a nie tu sharanem nam oczy psujesz <30> <32>
-
mora
- Znawca T4
- Posty: 1351
- Rejestracja: 22 lis 2010, 12:52
- 15
- Last active: -
- Tematy: 15
- Model:
- Auto: transporter
- Opis: " Sekcja Dolnośląsko-Opolska!"
- Lokalizacja: obrzeża Kotliny Kłodzkiej
- podziekowal za post: 53 razy
- otrzymal podziekowanie: 8 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Witaj i tak jak przedmówca Ci powiem : pochwał się T4 !
-
Sterciu
- Ekspert T4
- Posty: 8577
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 11:28
- 16
- Last active: -
- Tematy: 189
- Model:
- Auto: T5.1 , T6.0
- Lokalizacja: Sekcja DOLNO-Śląsko-Opolska
- podziekowal za post: 24 razy
- otrzymal podziekowanie: 210 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Ale kolega juz dawno się pochwalil w odpowiednim dziale ;)mora pisze:Witaj i tak jak przedmówca Ci powiem : pochwał się T4 !
-
sys
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 21 mar 2012, 8:09
- 14
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: T4 blaszak
- Lokalizacja: Trzcianka/Piła/Wlkp.
- podziekowal za post: 1 raz
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
przed Busem był caddy, a przed nim specjalna wersja poloVan... i gdybym mógł cofnąć się 3-4 lata wstecz to odrazu kupiłbym busa. Póki co leję ropę, wsiadam i jadę, czasem coś wymienię - drobiazgi...i jak nie być tu zadowolonym? <good>
-
ptokowiec
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 15 kwie 2012, 11:50
- 14
- Last active: -
- Tematy: 2
- Model:
- Auto: transporter
- Lokalizacja: ŚLĄSK CIESZYNSKI
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
witam, szukałem auta 4x4 a vw uważam za solidne i wygodne, pomimo tego ze mam t4 skrzyniowe , miałem styczność z t3 było super lecz w mojej pracy auto z napędem na 1 oś odpada, a t3 w syncro to rarytas ,wiec znalazłem t4 syncro co prawda jest do poprawek ale ok jest fajny, lubię ten klekot rano
-
Cyklon
- Znawca T4
- Posty: 1143
- Rejestracja: 07 cze 2010, 12:49
- 16
- Last active: -
- Tematy: 28
- Model:
- Auto: MULTIWAN
- Lokalizacja: KRAKÓW NOWA HUTA
- podziekowal za post: 15 razy
- otrzymal podziekowanie: 23 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
głupie pytanie dlaczego t 4
bo jak pije to sikam i tyle :)
multiwan meeeega kto ma to wie :)
bo jak pije to sikam i tyle :)
multiwan meeeega kto ma to wie :)
-
TomekkG1983
- Początkujący T4
- Posty: 11
- Rejestracja: 16 kwie 2013, 20:02
- 13
- Last active: -
- Tematy: 4
- Model:
- Auto: Multivan
- Lokalizacja: Rzeszów
- podziekowal za post: 3 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Ja zakupiłem Multivana z przeznaczeniem na wycieczki po Europie (a może nie tylko) dla mnie i mojej rodziny.
Rozważałem wcześniej zakup kampera, ale nie żałuję, gdyż Multivanem lepiej się jeździ i w razie czego może służyć na co dzień. No i oczywiście cena. Za kampera z klimą, elektryką i w miarę żwawym silnikiem trzeba niestety dużo zapłacić. Samochód zamierzam trochę odświeżyć, wyczyścić i w drogę. Całą zimę będzie spędzał w garażu, więc mam nadzieję że przez to będzie mi dłużej służył.
Rozważałem wcześniej zakup kampera, ale nie żałuję, gdyż Multivanem lepiej się jeździ i w razie czego może służyć na co dzień. No i oczywiście cena. Za kampera z klimą, elektryką i w miarę żwawym silnikiem trzeba niestety dużo zapłacić. Samochód zamierzam trochę odświeżyć, wyczyścić i w drogę. Całą zimę będzie spędzał w garażu, więc mam nadzieję że przez to będzie mi dłużej służył.
-
Fatamorgana
- Nowy T4
- Posty: 6
- Rejestracja: 02 cze 2013, 13:41
- 13
- Last active: -
- Tematy: 0
- Model:
- Auto: T4 van 1996r.
- Lokalizacja: Silesia
- podziekowal za post: 1 raz
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Witam. W moim przypadku posiadanie T4 to był - i częściowo nadal jest- kombinat 3 różnych spraw.
1. potrzeb (prowadzenie działalności usługowej jako specjalista a więc przewożenie sprzętu i materiałów)
2. chęci (chciałem mieć takie solidne i niezawodne a przy tym pozbawione wodotrysków i nadmiaru elektroniki pudło, które mogę w dowolnej chwili zamienić na pół camper, z dużą ilością miejsca na graty , sprzęt na wakacje i do spania, a że mam póki co tylko 2 fotele w moim vanie, więc miejsca jest dużo i np. rowerów nie wożę ani na dachu ani za drzwiami z tyłu.
3. okazji... gdyż znajomy akurat chciał sprzedać bo już nie potrzebował tego auta do pracy.
A że cena byłą naprawdę dobra i wiedziałem co oraz od kogo kupuję (nigdy więcej nie kupię jakiegokolwiek pojazdu "przez kogoś od nie wiadomo kogoś"!), więc ani się zastanawiałem.
Nigdy wcześniej nie jeździłem dostawczakiem tego typu, więc trzeba było się oswoić z takim pudłem, ale dla mnie to była przyjemność a nie trudność.
Dzisiaj, po 4,5 roku użytkowania pozciwinki T4 z 1996r i najzwyklejszym silnikiem 1.9D mogę uczciwie i bez fanatyzmu powiedzieć, że to auto jest stworzone dokładnie do takich celów jakich ja potrzebowałem.
Przez większą część roku pracuje jako koń transportowy a w okresie letnim zmienia się w wakacyjny i biwakowy domek, który własnym sumptem robię.
I teraz najciekawsze:
- kilka miesięcy po zakupie postanowiłem zrobić mu generalny test na wytrzymałość w trudnych warunkach. Jadąc na wakacje do Chorwacji pojechałem nim na najwyższe dostępne szosą miejsce w tym kraju- szczyt Sv. Jure o wys. 1762m. Podjazd ma ok 23 km i miejscami naprawdę grzeje po chłodnicy. Pojazd średnio obciążony, bez jakichkolwiek wcześniejszych, kontroli, przygotowań, wymian- ot tak z marszu- wjechał na samą górę jednym ciągiem niemalże bez najmniejszych kłopotów.
A jego znakomita zwrotność tylko pomagała na tej cholernie krętej i wąskiej trasie- gdzie naprawdę nie ma się jak minąć z drugim autem u góry!
Kolejna sprawa: niezawodność.
Ileż to aut po drodze w upały wysiadało, gotowało płyn, umierało "bez prądu" w kablach i rozmaitych francuskich kostkach...:)
U mnie się tankuje i jedzie...jedzie.... i jedzie... Przez góry, po górach, stromo w górę, stromo w dół.
Jak się wie jak z tego auta korzystać, to jest to najlepszy przyjaciel do takich eskapad oraz do roboty.
Kiedyś przeczytałem gdzieś, że to jest auto wymyślone po to, żeby bezawaryjnie i spokojnie dojechać z punktu A do punktu B i to przez długie lata.
I tak jest.
Mam na zegarku chyba nie aż tak wiele - bo nie pracuję jako transport i przewóz na dużych dystansach a poza tym, mam drugie auto dostawcze i osobowe, raptem ok. 350.000 nabite, jednak mając VW Polo z klimą, Citroena, wcześniej Golfa, Fiata - jakoś tak tylko na wakacje chcę jeździć moją T czwórką, bo uważam ją za najpewniejszy i najsolidniejszy pojazd jaki miałem- jednak po równo z czymś, co do niedawna miałem- a mowa o Audi A4 i jest to jedyne auto jakie mogę postawić jako kolejny wzór solidności i niezawodności, tyle że to całkiem inny pojazd przecież. Ktoś powie, że bez sensu porównywać takie stare pudło jak T4 do takiego wozu jak A4. Ja to jednak zrobię, ponieważ solidność i niezawodność są pojęciami uniwersalnymi i coraz rzadziej spotykanymi a poza tym...obydwa miałem z tego samego rocznika...
Młodsze autka jakimi jeździłem czy jeżdżę niestety, nie wytrzymują takiego rankingu. Niby drobne rzeczy, ale jednak częściej nawalają.
Pozdrawiam wszystkich zadowolonych tak jak ja.
1. potrzeb (prowadzenie działalności usługowej jako specjalista a więc przewożenie sprzętu i materiałów)
2. chęci (chciałem mieć takie solidne i niezawodne a przy tym pozbawione wodotrysków i nadmiaru elektroniki pudło, które mogę w dowolnej chwili zamienić na pół camper, z dużą ilością miejsca na graty , sprzęt na wakacje i do spania, a że mam póki co tylko 2 fotele w moim vanie, więc miejsca jest dużo i np. rowerów nie wożę ani na dachu ani za drzwiami z tyłu.
3. okazji... gdyż znajomy akurat chciał sprzedać bo już nie potrzebował tego auta do pracy.
A że cena byłą naprawdę dobra i wiedziałem co oraz od kogo kupuję (nigdy więcej nie kupię jakiegokolwiek pojazdu "przez kogoś od nie wiadomo kogoś"!), więc ani się zastanawiałem.
Nigdy wcześniej nie jeździłem dostawczakiem tego typu, więc trzeba było się oswoić z takim pudłem, ale dla mnie to była przyjemność a nie trudność.
Dzisiaj, po 4,5 roku użytkowania pozciwinki T4 z 1996r i najzwyklejszym silnikiem 1.9D mogę uczciwie i bez fanatyzmu powiedzieć, że to auto jest stworzone dokładnie do takich celów jakich ja potrzebowałem.
Przez większą część roku pracuje jako koń transportowy a w okresie letnim zmienia się w wakacyjny i biwakowy domek, który własnym sumptem robię.
I teraz najciekawsze:
- kilka miesięcy po zakupie postanowiłem zrobić mu generalny test na wytrzymałość w trudnych warunkach. Jadąc na wakacje do Chorwacji pojechałem nim na najwyższe dostępne szosą miejsce w tym kraju- szczyt Sv. Jure o wys. 1762m. Podjazd ma ok 23 km i miejscami naprawdę grzeje po chłodnicy. Pojazd średnio obciążony, bez jakichkolwiek wcześniejszych, kontroli, przygotowań, wymian- ot tak z marszu- wjechał na samą górę jednym ciągiem niemalże bez najmniejszych kłopotów.
A jego znakomita zwrotność tylko pomagała na tej cholernie krętej i wąskiej trasie- gdzie naprawdę nie ma się jak minąć z drugim autem u góry!
Kolejna sprawa: niezawodność.
Ileż to aut po drodze w upały wysiadało, gotowało płyn, umierało "bez prądu" w kablach i rozmaitych francuskich kostkach...:)
U mnie się tankuje i jedzie...jedzie.... i jedzie... Przez góry, po górach, stromo w górę, stromo w dół.
Jak się wie jak z tego auta korzystać, to jest to najlepszy przyjaciel do takich eskapad oraz do roboty.
Kiedyś przeczytałem gdzieś, że to jest auto wymyślone po to, żeby bezawaryjnie i spokojnie dojechać z punktu A do punktu B i to przez długie lata.
I tak jest.
Mam na zegarku chyba nie aż tak wiele - bo nie pracuję jako transport i przewóz na dużych dystansach a poza tym, mam drugie auto dostawcze i osobowe, raptem ok. 350.000 nabite, jednak mając VW Polo z klimą, Citroena, wcześniej Golfa, Fiata - jakoś tak tylko na wakacje chcę jeździć moją T czwórką, bo uważam ją za najpewniejszy i najsolidniejszy pojazd jaki miałem- jednak po równo z czymś, co do niedawna miałem- a mowa o Audi A4 i jest to jedyne auto jakie mogę postawić jako kolejny wzór solidności i niezawodności, tyle że to całkiem inny pojazd przecież. Ktoś powie, że bez sensu porównywać takie stare pudło jak T4 do takiego wozu jak A4. Ja to jednak zrobię, ponieważ solidność i niezawodność są pojęciami uniwersalnymi i coraz rzadziej spotykanymi a poza tym...obydwa miałem z tego samego rocznika...
Młodsze autka jakimi jeździłem czy jeżdżę niestety, nie wytrzymują takiego rankingu. Niby drobne rzeczy, ale jednak częściej nawalają.
Pozdrawiam wszystkich zadowolonych tak jak ja.
-
wojtasss
- Forumowicz T4
- Posty: 72
- Rejestracja: 19 paź 2011, 17:17
- 14
- Last active: -
- Tematy: 3
- Model:
- Auto: T4 Multivan `03
- Lokalizacja: département 74
- podziekowal za post: 12 razy
- otrzymal podziekowanie: 1 raz
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
A ja dawno temu kupiłem we Francji Multivana , ładny zółty , super autko. Jeżdziłem nim do końca zeszłego roku kiedy coś mnie uderzyło w głowę i wystawiłem zółtka na sprzedaż. W końcu po konsultacjach z żoną stwierdziliśmy że już pora wymienić t4 na coś nowszego. Kupiliśmy T5 Multivana rocznik 2010 na miejsce t4 też w żółtym kolorze. Z początku byłem zachwycony nowym nabytkiem , jednak zachwycenie po czasie się w przerażenie przerodziło. W auto przez 3 miesiące włożyłem 4000Eur i końca nie było widać a miał być w idealnym stanie , zatęskniło mi się za moim starym multivanem. Dodam tylko , że t5 kupiłem we Francji gdzie mieszkamy bezpośrednio od pierwszego właściciela , miał być w stanie idealnym nie wymagającym wkładu pieniężnego żadnego po zakupie zaraz. Jednak odzyskać t4 żółtego po sprzedaży było praktycznie nie możliwe, więc zaczęliśmy wspólnie z żoną poszukiwać kolejnego multivana ale tym razem w nadwoziu t4 znów. I udało się w końcu znaleść T4 z 2003 roku AXG , niestety już nie żołty nad czym ubolewam bo kolor mój ulubiony a srebrny. Trochę tęskno za żółtkiem bo był w trochę lepszym stanie jak srebrny ale pocieszam się tym ,że w dniu zakupu żółty wyglądał podobnie i swoimi rękami doprowadziłem go do takiego stanu w jakim był przy sprzedaży , dlatego srebrny powoli też będzie poprawiany po poprzednim właścicielu. Wiele się nie zmieniło, silnik srebrny ma ten sam co zółty i rocznik też ten sam i nawet wersja wyposażenia, ale uparłem się że ma być taki sam jak poprzedni i prawie taki sam udało mi się kupić, ale znalazłem go aż 800 kilometrów od miejsca zamieszkania i z początku długo z myślami się biłem czy wogóle podejmować próbę wyjazdu aby obejrzeć to auto. Także dobrze radzę , jak ktoś chce przejść na nowszy model niech najpierw dobrze zastanowi nad tym czy dobrze robi.
-
tommly
- Specjalista T4
- Posty: 1851
- Rejestracja: 12 sty 2011, 21:05
- 15
- Last active: -
- Tematy: 21
- Model:
- Auto: chwilowy brak T4
- Opis: Sekcja DOLNO-Śląsko-Opolska
- Lokalizacja: Wrocław
- podziekowal za post: 30 razy
- otrzymal podziekowanie: 36 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
i tak oto przeszliśmy do meritum sprawy, "lepsze" (czytaj nowsze - T5) jest wrogiem "dobrego" (starego - T4) <38>wojtasss pisze:A ja dawno temu kupiłem we Francji Multivana , ładny zółty , super autko. Jeżdziłem nim do końca zeszłego roku kiedy coś mnie uderzyło w głowę i wystawiłem zółtka na sprzedaż. W końcu po konsultacjach z żoną stwierdziliśmy że już pora wymienić t4 na coś nowszego. Kupiliśmy T5 Multivana rocznik 2010 na miejsce t4 też w żółtym kolorze. Z początku byłem zachwycony nowym nabytkiem , jednak zachwycenie po czasie się w przerażenie przerodziło. W auto przez 3 miesiące włożyłem 4000Eur i końca nie było widać a miał być w idealnym stanie , zatęskniło mi się za moim starym multivanem. Dodam tylko , że t5 kupiłem we Francji gdzie mieszkamy bezpośrednio od pierwszego właściciela , miał być w stanie idealnym nie wymagającym wkładu pieniężnego żadnego po zakupie zaraz. Jednak odzyskać t4 żółtego po sprzedaży było praktycznie nie możliwe, więc zaczęliśmy wspólnie z żoną poszukiwać kolejnego multivana ale tym razem w nadwoziu t4 znów. I udało się w końcu znaleść T4 z 2003 roku AXG , niestety już nie żołty nad czym ubolewam bo kolor mój ulubiony a srebrny. Trochę tęskno za żółtkiem bo był w trochę lepszym stanie jak srebrny ale pocieszam się tym ,że w dniu zakupu żółty wyglądał podobnie i swoimi rękami doprowadziłem go do takiego stanu w jakim był przy sprzedaży , dlatego srebrny powoli też będzie poprawiany po poprzednim właścicielu. Wiele się nie zmieniło, silnik srebrny ma ten sam co zółty i rocznik też ten sam i nawet wersja wyposażenia, ale uparłem się że ma być taki sam jak poprzedni i prawie taki sam udało mi się kupić, ale znalazłem go aż 800 kilometrów od miejsca zamieszkania i z początku długo z myślami się biłem czy wogóle podejmować próbę wyjazdu aby obejrzeć to auto. Także dobrze radzę , jak ktoś chce przejść na nowszy model niech najpierw dobrze zastanowi nad tym czy dobrze robi.
przerobiłem też kilkanaście aut, zanim dotarłem do obecnego stanu posiadania, czyli czerwonego T4 i jestem zadwolony
-
chmielik
- Ikona forum
- Posty: 4041
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 16:08
- 16
- Last active: -
- Tematy: 43
- Model:
- Auto: T4
- Opis: ZRÓB COŚ ZE SWOIM ŻYCIEM ALBO NAPIJ SIĘ WÓDKI
- Lokalizacja: RZESZÓW
- podziekowal za post: 15 razy
- otrzymal podziekowanie: 82 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
A i oto kolejny przykład że nie warto zmieniać lepszy model.......
-
picolo2009
- Forumowicz T4
- Posty: 124
- Rejestracja: 19 paź 2011, 16:03
- 14
- Last active: -
- Tematy: 13
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: Olkusz
- otrzymal podziekowanie: 3 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
U mnie było to tak potrzebowałem dużego auta do przewozu towarów oraz by czuć sie w nim jak w osobówce dlatego zakupiłem holenderkę,5-miejsc siedzących jest,paka jest, wszystko gra:)
Wrażenia z jazdy samochodem:
bałem się jak pieron przesiadałem się z niskiego sportowego autka a tu taki kolos nagle pomyślałem sobie no ładnie zabiję sie na pierwszym lepszym zakręcie, tym bardziej że miałem prawo jazdy dopiero rok czasu i dwa dni po zakupie transportera miałem jechać sam nim do Italii,a teraz nie zamienił bym mojej holenderki na żaden inny dostawczy samochód a pomyśleć że miałem w planach zakup T5-tfuuuu :)
Wrażenia z jazdy samochodem:
bałem się jak pieron przesiadałem się z niskiego sportowego autka a tu taki kolos nagle pomyślałem sobie no ładnie zabiję sie na pierwszym lepszym zakręcie, tym bardziej że miałem prawo jazdy dopiero rok czasu i dwa dni po zakupie transportera miałem jechać sam nim do Italii,a teraz nie zamienił bym mojej holenderki na żaden inny dostawczy samochód a pomyśleć że miałem w planach zakup T5-tfuuuu :)
-
Sterciu
- Ekspert T4
- Posty: 8577
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 11:28
- 16
- Last active: -
- Tematy: 189
- Model:
- Auto: T5.1 , T6.0
- Lokalizacja: Sekcja DOLNO-Śląsko-Opolska
- podziekowal za post: 24 razy
- otrzymal podziekowanie: 210 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Dzisiaj widziałem na zywo tą T4 kolegi Wojtasss`a jak przekazywalem mu ramki, nie wiem o co mu chodzi z tym stanem bo wierzcie mi lub nie , niejeden tutaj na forum by chcial aby jego auuto bylo w takim stanie jak ten bus kolegi Wojtasss`a ;). A co do koloru... no srebrny , czyli najladniejszy :D , nie ma nad czym ubolewac ;D. A najlepsze ze kolega ma prawie (prawie bo ja miałem na ramionach takie rowki/fazki a kolega ma gladkie) identyczne alusy 17" jak ja sprzedalem te moje co sie kwadratowe zrobiły i tez planuje zmiane na inne :D.
-
sjw
- Początkujący T4
- Posty: 19
- Rejestracja: 18 cze 2013, 5:34
- 13
- Last active: -
- Tematy: 2
- Model:
- Auto: VW T4 syncro
- Lokalizacja: Gdynia
- podziekowal za post: 4 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Witam,
pierwszy Trabant, następne Fiat 125 i 127 potem Nexia i Nubira, ostatnie lata Suzuki Jimny i Suzuki Grand Vitara i w końcu przyszedł czas na normalny porządny samochód czyli VW T4 syncro (przyszedł czas sprawdzić prawdziwość opinii o niezawodności i ekonomicznej eksploatacji tego modelu).
Z poprzedników najlepiej wspominam F127 (Abarth 750cc -rakieta) Nubira (2000cc, 133kM, Hatchback, wzmocnione i podwyższone zawieszenie, taka terenówka z napędem na przednią oś) Suzuki Jimny (sztuka nówka salon, idealna terenówka niestety mała i paliwożerna) SGV (2000cc 142kM, największa porażka, ładna, wygodna, z bajerami zajeżdżone 3 silniki i to w żadnych off rodach i innych ekstremach)
A T4 syncro, kupiona puszka z napędem na 4 buty w bardzo dobrym stanie blacharskim, w chwili obecnej przerabiana na multivano-campera z naciskiem na funkcjonalność i wszechstronność, mam nadzieję że się nie rozczaruję.
Oto moja historia motoryzacji w skrócie :-)
Pozdrawiam,
sjw
pierwszy Trabant, następne Fiat 125 i 127 potem Nexia i Nubira, ostatnie lata Suzuki Jimny i Suzuki Grand Vitara i w końcu przyszedł czas na normalny porządny samochód czyli VW T4 syncro (przyszedł czas sprawdzić prawdziwość opinii o niezawodności i ekonomicznej eksploatacji tego modelu).
Z poprzedników najlepiej wspominam F127 (Abarth 750cc -rakieta) Nubira (2000cc, 133kM, Hatchback, wzmocnione i podwyższone zawieszenie, taka terenówka z napędem na przednią oś) Suzuki Jimny (sztuka nówka salon, idealna terenówka niestety mała i paliwożerna) SGV (2000cc 142kM, największa porażka, ładna, wygodna, z bajerami zajeżdżone 3 silniki i to w żadnych off rodach i innych ekstremach)
A T4 syncro, kupiona puszka z napędem na 4 buty w bardzo dobrym stanie blacharskim, w chwili obecnej przerabiana na multivano-campera z naciskiem na funkcjonalność i wszechstronność, mam nadzieję że się nie rozczaruję.
Oto moja historia motoryzacji w skrócie :-)
Pozdrawiam,
sjw
-
cebek
- Stały bywalec
- Posty: 413
- Rejestracja: 06 wrz 2010, 8:40
- 16
- Last active: -
- Tematy: 23
- Model:
- Auto: syncro long, króciak
- Lokalizacja: Kowary
- podziekowal za post: 14 razy
- otrzymal podziekowanie: 22 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Hej. Od zawsze jeździłem busami, zacząłem od ogórków, czyli vw t2. Miałem dwa ale to auto sprzed kilku epok :P Potem kupiłem vito, raczej przez przypadek ale złego słowa nie powiem o tym aucie.Parę przeróbek i było naprawdę wiernym kompanem przy przeróżnych wyjazdach. Niestety vito trochę się zakatowało przez ostatnie lata i przyszedł czas na zmiany. Szukałem wygodnego, prostego busika z możliwością spania w środku. Akurat trafił się vw multivan więc nabyłem go i jeżdżę. Na razie zaliczył rumunię i parę pomniejszych wyjazdów. Trochę muszę popracować nad wnętrzem, bo układ siedzeń daje sporą przestrzeń życiową, ale małą bagażową. Więc wymaga to małego dopracowania. :P Mam parę pomysłów i jak je urzeczywistnię to pewnie się pochwalę :)
-
tobiwro
- Początkujący T4
- Posty: 16
- Rejestracja: 19 paź 2013, 20:45
- 12
- Last active: -
- Tematy: 2
- Model:
- Auto: VW T4, NISSAN NOTE
- Lokalizacja: Wrocław
- podziekowal za post: 4 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Witam, od tygodnia jeżdżę już T4 2.5 TDI 65kw, w sumie auto od nowości w rodzinie (rocznik 2001, rejestracja 2002) ale teraz kolej przypadła na mnie. Auto służy w firmie do wożenia towaru, nierzadko wożąc ciężkie rzeczy przekraczające tonę. Stan uważam za średni z plusem, bo trochę będzie przy nim roboty, prawdopodobnie regeneracja turbo, wymiana szyby czołowej, niedziałający klakson, regeneracja podgrzewacza D3WZ, zawieszenie przód, hamulce, instalacja kamery cofania, przyciemnianie szyb, drobne usunięcie rdzy i może inne mniej ważne rzeczy.
Z ciekawostek auto zarejestrowane jako ciężarowe na 6 osób z ładownością 1040kg. Oczywiście tylni rząd siedzeń wyjęty, na czas pracy.
Ogólnie to silnik na dotarciu 240tys. Lubię go za niezawodność nawalił chyba tylko 3 razy, dwa razy rozrusznik (raz przez zamontowanie chińczyka) i raz elektryka. Ale reszta działa bez zarzutu, chociaż stuka i puka to jedzie dalej i oby jak najdłużej.
Z ciekawostek auto zarejestrowane jako ciężarowe na 6 osób z ładownością 1040kg. Oczywiście tylni rząd siedzeń wyjęty, na czas pracy.
Ogólnie to silnik na dotarciu 240tys. Lubię go za niezawodność nawalił chyba tylko 3 razy, dwa razy rozrusznik (raz przez zamontowanie chińczyka) i raz elektryka. Ale reszta działa bez zarzutu, chociaż stuka i puka to jedzie dalej i oby jak najdłużej.
-
wwerner
- Początkujący T4
- Posty: 23
- Rejestracja: 03 lis 2013, 7:31
- 12
- Last active: -
- Tematy: 3
- Model:
- Auto: VW Multivan
- Lokalizacja: Otwock/Warszawa
- otrzymal podziekowanie: 1 raz
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Temat rzeka. Mogę powiedzieć, że od kiedy go mam, zachęcam wszystkie x-dzietne rodziny znajomych.
Samochód ma ponadczasową linie, doskonale kontynuuje szlachetną tradycję t3. Design genialnie łączy prostotę, funkcjonalność i styl.
W wersji multivan, która mam zaszczyt mieć, przedział pasażerski idealnie predestynuje ten samochód do miana wakacjowozu. Nie jest to taki kloc jak przeciętny camper, a jednocześnie można w nim wygodnie spać tam, gdzie się akurat wieczorem stanie - to był główny powód zakupu.
Po przesiadce z przeciętnego kombiaka (miałem forda focusa) czuję się na drodze jak król. Komfort lepszy niż w niejednej osobówce, a przestrzeń za plecami daje ogromne poczucie wolności.
Nie znam chyba innych samochodów, które będąc w takim wieku jak moja Czerwona Helga, wyglądałyby i jeździłyby tak dobrze.
To pierwszy w moim życiu samochód, do którego mam tak emocjonalny stosunek i cieszę się za każdym razem, gdy do niego wsiadam, a nawet wtedy, gdy rozsiadam się w nim po całym dniu pracy. Dotychczas traktowałem samochód jak zło konieczne, t4 mutivan to pierwszy, który naprawdę polubiłem.
Przymierzałem się do niego od bardzo dawna, długo szukałem.
Samochód ma ponadczasową linie, doskonale kontynuuje szlachetną tradycję t3. Design genialnie łączy prostotę, funkcjonalność i styl.
W wersji multivan, która mam zaszczyt mieć, przedział pasażerski idealnie predestynuje ten samochód do miana wakacjowozu. Nie jest to taki kloc jak przeciętny camper, a jednocześnie można w nim wygodnie spać tam, gdzie się akurat wieczorem stanie - to był główny powód zakupu.
Po przesiadce z przeciętnego kombiaka (miałem forda focusa) czuję się na drodze jak król. Komfort lepszy niż w niejednej osobówce, a przestrzeń za plecami daje ogromne poczucie wolności.
Nie znam chyba innych samochodów, które będąc w takim wieku jak moja Czerwona Helga, wyglądałyby i jeździłyby tak dobrze.
To pierwszy w moim życiu samochód, do którego mam tak emocjonalny stosunek i cieszę się za każdym razem, gdy do niego wsiadam, a nawet wtedy, gdy rozsiadam się w nim po całym dniu pracy. Dotychczas traktowałem samochód jak zło konieczne, t4 mutivan to pierwszy, który naprawdę polubiłem.
Przymierzałem się do niego od bardzo dawna, długo szukałem.
-
Pulek
- Nowy T4
- Posty: 4
- Rejestracja: 16 cze 2014, 11:30
- 12
- Last active: -
- Tematy: 0
- Model:
- Auto: Multivan
- podziekowal za post: 1 raz
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Dawno nikt tu nic nie pisał, a temat zacny :) Wtrącę więc i ja swoje 5 groszy. Moim pierwszym autem był amerykański Avalon z 3 litrowym silnikiem benzynowym. Później dokupiłem Golfa IV. Po sprzedaży Toyoty ze względów czysto praktycznych pojawił sie Chevy Trans Sport 3.4 litra w benzynie, służący głównie mojemu zespołowi. Sprawdził się, lecz problemy z częściami i naprawami skłoniły mnie do poszukania czegoś bardziej łatwego w eksploatacji. Mój znajomy - mechanik do tego - który zawsze grzebie mi przy autach, miał kiedyś T4, zamienił ją na T5 i po roku wrócił do T4 - lepszej rekomendacji do tego auta nie potrzebowałem. Szukałem, szukałem i znalazłem. Chciałem Caravelle lub Multivana. Ciemnozielony Multivan z 1998 roku 2.5 102 PS zauroczył mnie od razu. Przede wszystkim swoją oryginalnością, dobrym stanem wizualnym, technicznym, osiągami, spalaniem, funkcjonalnością... Jak w każdym - trzeba trochę pogrzebać. Jak na swoje lata jest w świetnym stanie a po dopieszczeniu będzie w jeszcze lepszym :) Choć jeżdżę dopiero od 12 czerwca, już teraz wiem, że auto zostanie ze mną na długo. Teraz muszę się go dobrze nauczyć. Przy większym przypływie gotówki może zamienię na Multivana z końca okresu produkcji... Choć kto wie? Za Avalonem płakałem, więc może i ten zbyt mocno wejdzie w rodzinę, aby ot tak kiedyś się go pozbyć...
-
Storch_M
- Forumowicz T4
- Posty: 74
- Rejestracja: 27 gru 2011, 23:35
- 14
- Last active: -
- Tematy: 19
- Model:
- Auto: transporter
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 1 raz
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Mnie teczka była potrzebna do prac na działce oddalonej 20km od domu. Rozważałem przed zakupem różne opcje, może trafik, może vito, może kia...znajomy powiedział kup T4, niezawodne i części tanie. Miał rację w 100%. Ze względu na wiek auta odwiedzam co prawda mechanika i/lub blacharza 2 razy w roku, ale nie ze względu na awarie tylko ze względu na zużycie. Gdybym nie odwiedzał zapewne też bym jeździł, tylko bym go w końcu zajeździł, a tak nie boje się dłuższych tras a przede wszystkim mam pewność że nie stanę w polu w oczekiwaniu na lawetę/holownik.
-
faraon3021
- Samodzielny mechanik
- Posty: 777
- Rejestracja: 31 sty 2014, 10:22
- 12
- Last active: -
- Tematy: 4
- Model:
- Auto: t4
- Lokalizacja: Nancy Francja
- podziekowal za post: 36 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
Ja przez 6-7 miesiecy szukalem Trafica i jego braci.
Kiedys wracajac z Polski zajechalem do Holandii.
Tam trafilem na teczke- holenderke w longu.
Byla droga i mocno podpicowana. Kazda szyba inna (chyba sam bym je ladniej wstawil).
Jednak dzieki temu zaczely sie poszukiwania mojej obecnej T4.
Poszlo o wiele predzej jak z Traficiem jednak samochod wymagal spreeeeeeego dofinansowania ;)
Do idealu sporo jeszcze brakuje, co jakis czas wychodza nowe kwiatki.
Nie bedzie latwo czyms ja zastapic
Kiedys wracajac z Polski zajechalem do Holandii.
Tam trafilem na teczke- holenderke w longu.
Byla droga i mocno podpicowana. Kazda szyba inna (chyba sam bym je ladniej wstawil).
Jednak dzieki temu zaczely sie poszukiwania mojej obecnej T4.
Poszlo o wiele predzej jak z Traficiem jednak samochod wymagal spreeeeeeego dofinansowania ;)
Do idealu sporo jeszcze brakuje, co jakis czas wychodza nowe kwiatki.
Nie bedzie latwo czyms ja zastapic
-
cezarypl
- Aktywny T4
- Posty: 321
- Rejestracja: 06 gru 2012, 14:57
- 13
- Last active: -
- Tematy: 12
- Model:
- Auto: z Plejad
- Lokalizacja: Puszcza Stromecka
- podziekowal za post: 8 razy
- otrzymal podziekowanie: 14 razy
- Kontakt:
Re: Dlaczego i jak stałem się właścicielemT4 i za co go lubi
No to i ja coś skrobnę.
Znajomy obiecał mi że sprzeda T4 1999r przed liftem. Transakcja, po półrocznych negocjacjach nie doszła do skutku (wyjazdy wakacyjne znajomego, a w końcu awaria silnika, niegroźna, ale znajomy stwierdził że sprzeda auto, lecz nie mnie). Poszukiwania na alledrogo z wiadomych powodów spaliły na panewce (używając nomenklatury strzelców historycznych). Następnie wyjazd w celu pozyskania auta do kraju producenta T4 i po wnikliwym badaniu jego rynku internetowego, skrystalizował się on na dwóch autach z czego pierwsze wybrałem.
Tu o nim pisałem: http://www.t4-forum.pl/viewtopic.php?f= ... +z+puszczy
Nadmienię że auto kupione w celach turystycznych i związanych z moją pasją strzelecką, (strzelectwo historyczne, czarnoprochowe) wyjazdy na zawody.
Na przestrzeni moich dziejów motoryzacyjnych miałem wcześniej T2, ale nie myślałem o nim jako o aucie kultowym, czy turystycznym, to był typowy wół roboczy. Dzisiaj z perspektywy czasu oceniam że, T2 był pięknym, prostym i kochanym autem. Dźwięk benzynowego boksera chłodzonego powietrzem, to najpiękniejsza melodia wszech czasów. Ale to już przeszłość.
Wracając do rzeczywistości to teraz, jak auto (T4) ogarnięte to mogę go lubić, ale: Doprowadzenie dwunastoletniego auta, które wydawało się być początkowo w dobrym stanie kosztowało sporo kasy i czasu, a wiadomo czas to też pieniądze. The forum, a właściwie Koledzy, pisane przez wielkie "K" bardzo pomogli w poprawieniu wielu bolączek auta, jak i w rozwikłaniu jego (dla mnie) zagadek. Boję się pominąć kogoś, to tylko przytoczę pierwsze litery ich ników: C, J, C, K, Ś, P, M, R, A, M i wiele innych, w tym koleżanka <hi>
Nie przypuszczałem iż jak stanę się właścicielem T4 w połączeniu z tym forum, to zadzierzgnę tak wspaniałe znajomości. Dzięki uprzejmości kolegów z forum miałem okazję uczestnictwa w kilku bardzo udanych wyjazdach zagranicznych i integracyjnych w naszym pięknym kraju. Za to chyba najbardziej lubię mojego Multika. <england>
Pozdrawiam
Cezary
Znajomy obiecał mi że sprzeda T4 1999r przed liftem. Transakcja, po półrocznych negocjacjach nie doszła do skutku (wyjazdy wakacyjne znajomego, a w końcu awaria silnika, niegroźna, ale znajomy stwierdził że sprzeda auto, lecz nie mnie). Poszukiwania na alledrogo z wiadomych powodów spaliły na panewce (używając nomenklatury strzelców historycznych). Następnie wyjazd w celu pozyskania auta do kraju producenta T4 i po wnikliwym badaniu jego rynku internetowego, skrystalizował się on na dwóch autach z czego pierwsze wybrałem.
Tu o nim pisałem: http://www.t4-forum.pl/viewtopic.php?f= ... +z+puszczy
Nadmienię że auto kupione w celach turystycznych i związanych z moją pasją strzelecką, (strzelectwo historyczne, czarnoprochowe) wyjazdy na zawody.
Na przestrzeni moich dziejów motoryzacyjnych miałem wcześniej T2, ale nie myślałem o nim jako o aucie kultowym, czy turystycznym, to był typowy wół roboczy. Dzisiaj z perspektywy czasu oceniam że, T2 był pięknym, prostym i kochanym autem. Dźwięk benzynowego boksera chłodzonego powietrzem, to najpiękniejsza melodia wszech czasów. Ale to już przeszłość.
Wracając do rzeczywistości to teraz, jak auto (T4) ogarnięte to mogę go lubić, ale: Doprowadzenie dwunastoletniego auta, które wydawało się być początkowo w dobrym stanie kosztowało sporo kasy i czasu, a wiadomo czas to też pieniądze. The forum, a właściwie Koledzy, pisane przez wielkie "K" bardzo pomogli w poprawieniu wielu bolączek auta, jak i w rozwikłaniu jego (dla mnie) zagadek. Boję się pominąć kogoś, to tylko przytoczę pierwsze litery ich ników: C, J, C, K, Ś, P, M, R, A, M i wiele innych, w tym koleżanka <hi>
Nie przypuszczałem iż jak stanę się właścicielem T4 w połączeniu z tym forum, to zadzierzgnę tak wspaniałe znajomości. Dzięki uprzejmości kolegów z forum miałem okazję uczestnictwa w kilku bardzo udanych wyjazdach zagranicznych i integracyjnych w naszym pięknym kraju. Za to chyba najbardziej lubię mojego Multika. <england>
Pozdrawiam
Cezary
