znaczy dałeś radę, ale lekko nie byłoRadauskas pisze:Ja po powrocie z Chorwacji
T4 a KEMPING
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
-
chris_66
- Początkujący T4
- Posty: 20
- Rejestracja: 01 kwie 2012, 20:03
- 14
- Last active: -
- Tematy: 5
- Model:
- Auto: T4 westfalia
- Kontakt:
-
Radauskas
- Samodzielny mechanik
- Posty: 952
- Rejestracja: 28 maja 2010, 19:06
- 16
- Last active: -
- Tematy: 122
- Model:
- Auto: T5 długi i wysoki
- Opis: Był Ponury Mściciel 2,4TD
Jest T5 - Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 8 razy
- otrzymal podziekowanie: 16 razy
- Kontakt:
Re: T4 a KEMPING
Dokładnie. Drugi raz nie chciałbym powtarzać takiej wyprawy,.. no chyba, że bym musiał :)
W sumie po płaskim to się sunęło te 80-100 km/h. Ale byle podjazd stwarzał trudności. Czasami nawet 3-bieg i 50 km/h. Generalnie na szosach wyprzedzało mnie wszystko :)
W sumie po płaskim to się sunęło te 80-100 km/h. Ale byle podjazd stwarzał trudności. Czasami nawet 3-bieg i 50 km/h. Generalnie na szosach wyprzedzało mnie wszystko :)
-
sintra
- Forumowicz T4
- Posty: 143
- Rejestracja: 03 kwie 2011, 11:47
- 15
- Last active: -
- Tematy: 11
- Model:
- Auto: Transporter
- Opis: 2000r, long, 102KM.
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 5 razy
- otrzymal podziekowanie: 4 razy
- Kontakt:
Re: T4 a KEMPING
Witam;
Widzę, że nie będę oryginalny:
T4 z opisu, w trakcie już ponad rok trwającego remontu/przebudowy tak by uzyskać busa do pracy i kampera z możliwością montażu i sprzętu kempingowego i zabudowy do spania 2+2. Samochód ma być całkowicie autonomiczny czyli spanie, toaleta, kuchenka, tv, roleta, i na dachu 2 kajaki lub 4 rowery, oraz zadaszenie nad tylne otwarte skrzydełka (kombinuję z aluminiową roletą)
A na dłuższe wyjazdy n126n też w trakcie tuningu. Chociaż udało nam się kupić żyletę to doszły nowe koła, mikrofala, listwa hermetyczna na zewnątrz pod namiot lub daszek, ledy w środku, podłączenie dodatkowe 12V do busa aby w trakcie jazdy lodówka chłodziła (walka trwa), zmiana kufra przedniego, malowanie na srebrno ("niby knauss"), zabudowa dyszla ryflem.
Polecam polecany wcześniej "kemping na pilicą" http://www.kemping-nad-pilica.pl REWELACJA zwłaszcza dla dzieci Pilica jest super bo ciepła i płytka. Kemping czysty, bezpieczny i przyjazny. Plac zabaw, minigolf, siatka. Śmietniki, kilkanaście nowych kabin prysznicowych, kibelków, pralnia, umywalnia, myjka, kawiarnia/bar/warka, spływy kajakowe tip-top (organizuje Kaśka). Właściciel Grzegorz z żoną od lat jeżdżą kamperem na kemping do Węgier by kąpać się w basenach termalnych (podobno super kemp ale nie byłem)
Polecam kemping nr 140 w Suchedniowie http://www.camping140.pl/ (świętokrzyskie) - wielokrotny zwycięzca plebiscytów na najlepszy kemp. Położony nad zalewem, plaża, sklepik. Sanitariaty "późna komuna" ale czysto i dostajemy klucz więc jest prywatność (-:
Kampodzierżca spoko gość działa w trybie 0-1.
Dla kamperów i przyczep plac rozbijamy się wokół więc środek jest wspólny. W tym roku szykowali drugi plac nad zatoczką zalewu.
Różnica jakościowa pomiędzy Warką a Suchedniowem odzwierciedlona w cenie ale klimat i poczucie bezpieczeństwa tak samo dobre.
ZDECYDOWANIE NIE POLECAM ! ! ! - UWAGA MINA !!! kemping w Pińczowie (plac nad kanałem, koło domu noclegowego MOSIR)- plac ze zrujnowanymi domkami, nie ma prądu, wody, toalet ani ogrodzonego zamkniętego terenu. Obok żulia i upodleni sportowcy z hoteliku oraz kanał zapewniający stada komarów. HORROR !!!
W Czechach polecam super mały prywatny kemp "Kutna Hora", mały basen dla dzieci czysto i wszystko co trzeba. Mieszka się właściwie w prywatnym ogrodzie starszej pani i jest fajnie.
W Czechach NIE POLECAM !!! Kemping Jindriś w Jindrihuv Hradec - kemping pięknie położony na trawiastych tarasach sanitariaty na jedną osobę więc kolejki a właściciel chory psychicznie człowiek ubrany w tyrolski stój dba wyłącznie o ciszę nocną i przestrzeganie regulaminu. Zbyt głośne dzieci - ostrzeżenie !, alkohol w nocy i muzyka - ostrzeżenie !, niedokładnie czy coś tam umyty zlew - problem ! a nad ranem grozi policją i mówi "precz". Ponieważ był akurat w brunatnej koszuli skończyło się nie tak jak powinny wyglądać wakacje. Na szczęście policja go znała od strony ciemnej.
W Danii polecam wszystkie kempingi ! Jest bosko a na plażach na północy legalnie można się rozbijać.
W tym roku w sierpniu zestaw rusza do Rumunii - może ktoś się przyłączy ? Celem jest Konstancja i tydzień - dwa nad wybrzeżem M.Czarnego. Planuję 4-6 fajnych kempów tak żeby coś zobaczyć ale odpocząć i nie jeździć za dużo.
pozdrawiam - sorry za rozwlekłość !
Widzę, że nie będę oryginalny:
T4 z opisu, w trakcie już ponad rok trwającego remontu/przebudowy tak by uzyskać busa do pracy i kampera z możliwością montażu i sprzętu kempingowego i zabudowy do spania 2+2. Samochód ma być całkowicie autonomiczny czyli spanie, toaleta, kuchenka, tv, roleta, i na dachu 2 kajaki lub 4 rowery, oraz zadaszenie nad tylne otwarte skrzydełka (kombinuję z aluminiową roletą)
A na dłuższe wyjazdy n126n też w trakcie tuningu. Chociaż udało nam się kupić żyletę to doszły nowe koła, mikrofala, listwa hermetyczna na zewnątrz pod namiot lub daszek, ledy w środku, podłączenie dodatkowe 12V do busa aby w trakcie jazdy lodówka chłodziła (walka trwa), zmiana kufra przedniego, malowanie na srebrno ("niby knauss"), zabudowa dyszla ryflem.
Polecam polecany wcześniej "kemping na pilicą" http://www.kemping-nad-pilica.pl REWELACJA zwłaszcza dla dzieci Pilica jest super bo ciepła i płytka. Kemping czysty, bezpieczny i przyjazny. Plac zabaw, minigolf, siatka. Śmietniki, kilkanaście nowych kabin prysznicowych, kibelków, pralnia, umywalnia, myjka, kawiarnia/bar/warka, spływy kajakowe tip-top (organizuje Kaśka). Właściciel Grzegorz z żoną od lat jeżdżą kamperem na kemping do Węgier by kąpać się w basenach termalnych (podobno super kemp ale nie byłem)
Polecam kemping nr 140 w Suchedniowie http://www.camping140.pl/ (świętokrzyskie) - wielokrotny zwycięzca plebiscytów na najlepszy kemp. Położony nad zalewem, plaża, sklepik. Sanitariaty "późna komuna" ale czysto i dostajemy klucz więc jest prywatność (-:
Kampodzierżca spoko gość działa w trybie 0-1.
Dla kamperów i przyczep plac rozbijamy się wokół więc środek jest wspólny. W tym roku szykowali drugi plac nad zatoczką zalewu.
Różnica jakościowa pomiędzy Warką a Suchedniowem odzwierciedlona w cenie ale klimat i poczucie bezpieczeństwa tak samo dobre.
ZDECYDOWANIE NIE POLECAM ! ! ! - UWAGA MINA !!! kemping w Pińczowie (plac nad kanałem, koło domu noclegowego MOSIR)- plac ze zrujnowanymi domkami, nie ma prądu, wody, toalet ani ogrodzonego zamkniętego terenu. Obok żulia i upodleni sportowcy z hoteliku oraz kanał zapewniający stada komarów. HORROR !!!
W Czechach polecam super mały prywatny kemp "Kutna Hora", mały basen dla dzieci czysto i wszystko co trzeba. Mieszka się właściwie w prywatnym ogrodzie starszej pani i jest fajnie.
W Czechach NIE POLECAM !!! Kemping Jindriś w Jindrihuv Hradec - kemping pięknie położony na trawiastych tarasach sanitariaty na jedną osobę więc kolejki a właściciel chory psychicznie człowiek ubrany w tyrolski stój dba wyłącznie o ciszę nocną i przestrzeganie regulaminu. Zbyt głośne dzieci - ostrzeżenie !, alkohol w nocy i muzyka - ostrzeżenie !, niedokładnie czy coś tam umyty zlew - problem ! a nad ranem grozi policją i mówi "precz". Ponieważ był akurat w brunatnej koszuli skończyło się nie tak jak powinny wyglądać wakacje. Na szczęście policja go znała od strony ciemnej.
W Danii polecam wszystkie kempingi ! Jest bosko a na plażach na północy legalnie można się rozbijać.
W tym roku w sierpniu zestaw rusza do Rumunii - może ktoś się przyłączy ? Celem jest Konstancja i tydzień - dwa nad wybrzeżem M.Czarnego. Planuję 4-6 fajnych kempów tak żeby coś zobaczyć ale odpocząć i nie jeździć za dużo.
pozdrawiam - sorry za rozwlekłość !
-
Kenobi
- Administrator
- Fanatyk T4
- Posty: 6752
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 9:23
- 16
- Last active: -
- Tematy: 45
- Model:
- Auto: Caravelle
- Opis: niech moc będzie z wami
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 49 razy
- otrzymal podziekowanie: 659 razy
- Kontakt:
Re: T4 a KEMPING
co do Rumunii to
http://www.t4-forum.pl/viewtopic.php?f=50&t=3862
jeśli w tym terminie to może się gdzieś spotkamy
http://www.t4-forum.pl/viewtopic.php?f=50&t=3862
jeśli w tym terminie to może się gdzieś spotkamy
-
sintra
- Forumowicz T4
- Posty: 143
- Rejestracja: 03 kwie 2011, 11:47
- 15
- Last active: -
- Tematy: 11
- Model:
- Auto: Transporter
- Opis: 2000r, long, 102KM.
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 5 razy
- otrzymal podziekowanie: 4 razy
- Kontakt:
Re: T4 a KEMPING
Dzięki Kenobi za info - już się wpisałem na listę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <38>
-
Jacek_w
- Początkujący T4
- Posty: 36
- Rejestracja: 04 lip 2011, 10:25
- 15
- Last active: -
- Tematy: 5
- Model:
- Auto: caravelle t4
- Lokalizacja: Krosno
- Kontakt:
Re: T4 a KEMPING
Witam!
Odświeżam wątek.
Po przejechaniu prawie 4 tyś km z przyczepą kempingową przez: Słowację, Węgry, Serbię, Czarnogórę i Albanię przyznam że T4 jest stworzony na wyjazdy z przyczepą.
Jadąc przez tereny górskie Bałkanów jechaliśmy takimi drogami że w Polsce nikt by nie pomyślał że tamtędy można zbudować drogę. Samochód radził sobie bez zarzutu. W upałach ponad 40 stopni i ostrych podjazdach nie zauważyłem aby się grzał.
Przyczepa jak do niego dość lekka dmc 1000 kg więc przy silniku 2,5 TDI i stu kilku km zestaw nawet w trudnym terenie jechał swobodnie.
https://lh6.googleusercontent.com/-5E7Q ... C01444.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-PqBl ... C00130.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-VKOv ... CN4796.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-wHnj ... C00466.JPG
Odświeżam wątek.
Po przejechaniu prawie 4 tyś km z przyczepą kempingową przez: Słowację, Węgry, Serbię, Czarnogórę i Albanię przyznam że T4 jest stworzony na wyjazdy z przyczepą.
Jadąc przez tereny górskie Bałkanów jechaliśmy takimi drogami że w Polsce nikt by nie pomyślał że tamtędy można zbudować drogę. Samochód radził sobie bez zarzutu. W upałach ponad 40 stopni i ostrych podjazdach nie zauważyłem aby się grzał.
Przyczepa jak do niego dość lekka dmc 1000 kg więc przy silniku 2,5 TDI i stu kilku km zestaw nawet w trudnym terenie jechał swobodnie.
https://lh6.googleusercontent.com/-5E7Q ... C01444.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-PqBl ... C00130.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-VKOv ... CN4796.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-wHnj ... C00466.JPG
-
sintra
- Forumowicz T4
- Posty: 143
- Rejestracja: 03 kwie 2011, 11:47
- 15
- Last active: -
- Tematy: 11
- Model:
- Auto: Transporter
- Opis: 2000r, long, 102KM.
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 5 razy
- otrzymal podziekowanie: 4 razy
- Kontakt:
Re: T4 a KEMPING
Po ostatnich wakacjach i wyjazdach solo i z przyczepą śmiało polecam sprawdzone wyposażone kempingi:
Rumunia - kemping Eldorado, miejscowość Gilau przed Cluj-Napoca, (220v, mały basen, kuchnia i sanitariaty, plac zabaw, boiska)
Węgry - kemping Eeterm w Bogacs (220v, termy 8 basenów, jw)
Węgry - kemping ABC w Sarospatak, (jw)
Rumunia - kemping Eldorado, miejscowość Gilau przed Cluj-Napoca, (220v, mały basen, kuchnia i sanitariaty, plac zabaw, boiska)
Węgry - kemping Eeterm w Bogacs (220v, termy 8 basenów, jw)
Węgry - kemping ABC w Sarospatak, (jw)
-
owip2001
- Nowy T4
- Posty: 4
- Rejestracja: 12 paź 2012, 19:42
- 13
- Last active: -
- Tematy: 0
- Model:
- Auto: t4
- Lokalizacja: Brzeg
- Kontakt:
-
Piter
- Stały bywalec
- Posty: 448
- Rejestracja: 31 gru 2010, 0:47
- 15
- Last active: -
- Tematy: 7
- Model:
- Auto: Westfalia/mixt L/+1
- Lokalizacja: Polska
- podziekowal za post: 3 razy
- otrzymal podziekowanie: 17 razy
- Kontakt:
Re: T4 a KEMPING
Mój znajomy był i chwalił, ludzie otwarci, przyjemni, ceny piękne, ogólnie mówił że bardzo bezpiecznie.
-
Jacek_w
- Początkujący T4
- Posty: 36
- Rejestracja: 04 lip 2011, 10:25
- 15
- Last active: -
- Tematy: 5
- Model:
- Auto: caravelle t4
- Lokalizacja: Krosno
- Kontakt:
Re: T4 a KEMPING
Ukraina to z pewnością inny kraj niż kraje Europy zachodniej, ale da się spokojnie podróżować.owip2001 pisze:Zastanawiam się nad wyjazdem na Ukrainę czy jeździł tam ktoś z was??
Ja dość często bywam na Ukrainie i to nie po paliwo tam i z powrotem, lecz głównie w Karpaty.
Najbardziej chyba z teko wszystkiego denerwująca jest granica, nigdy nie wiesz co Ci wymyślą...
Ostatnio sporo Ukraińców jeździ z towarem i są zatrzymywani zaraz za granicą w celu pobrania haraczu :)
Nas ostatnio jak jechałem zatrzymywali bo widzieli że bus to pewnie z towarem ale jak się okazało że nic nie wieziemy to puścili...
Odnośnie przyczepy kempingowej na Ukrainie to podobno nie można nocować nigdzie indziej niż na kempingach.
Oczywiście przepis ten nie jest respektowany ani zbytnio znany przez miejscową milicję, a kempingów poza Krymem prawie niema.
Prowadzę portal o ukraińskich Karpatach, tam można sporo poczytać w wyprawach na Ukrainę
http://www.karpatywschodnie.pl
Pozdrawiam Jacek
-
Jacek_w
- Początkujący T4
- Posty: 36
- Rejestracja: 04 lip 2011, 10:25
- 15
- Last active: -
- Tematy: 5
- Model:
- Auto: caravelle t4
- Lokalizacja: Krosno
- Kontakt:
Re: T4 a KEMPING
Dzicz nie dzicz, wolę taką dzicz gdzie jak coś będzie nie tak to dam 200 hrywni, a nie jak w Polsce dzicz w krawatach. Podobno jak zapinałem do osobowego t4 przyczepę kempingową (zestaw przekraczał DMC 3,5 t) i jechałem drogami niepłatnymi musiałem posiadać viatol. Za brak urządzenia podobno jest mandat 4tyś zł nakładany przez smutnych panów z ITD. A z nimi już nie podyskutuje. Dla mnie to jest dzicz.chmielik pisze:No pomysł fajny ale mam troche obawy ,jak tam jest to trochę dzicz.
Zdarzało mi się płacić mandaty na Ukrainie ale wiedziałem za co płacę, oczywiście za prędkość i tak nie były to jakieś wielki kwoty...
Ostatnio byłem w Karpatach Ukraińskich busikiem i przejeżdżałem przez przejście w Bieszczadach. Stała spora kolejka aut busów i osobówek załadowanych towarem wiezionym na Ukrainę. Na granicy robili dokumenty na zwrot vatu za wywieziony towar. A zarz za granicą milicja, która zatrzymywała tych którzy wiozą towar. Jak zobaczyli mojego busa to oczywiście stop. Popatrzyli sprawdzili dokumenty i widząc że nie wiozę żadnego towaru puścili bez żadnych pytać. Tuż zaraz zabrałem kobiety na stopa z torbami w kratkę i pytam co ta milicja zwariowała dopiero co na granicy mnie trzepali a tu ledwo ruszyłem i już stop. Błyskając złotymi zębami zaczęły się śmiać i mówią, że zatrzymują wszystkich z towarem i biorą po 50 hrywni, pytam jak to tak? No tak jak ktoś nie chce płacić to szukają aż coś znajdą i wtedy jest już dwa razy tyle...
Jadąc na Ukrainę i zachowując spory dystans i rozsądek można spokojnie funkcjonować, dla mnie bardziej spokojnie niż na zachodzie Europy... Oczywiście egzotyka jest spora jednym się to podoba innym nie, warto popróbować i nie dać się zastraszyć milicji!
