VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuch
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
-
chemik211
- Ikona forum
- Posty: 4031
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:44
- 16
- Last active: -
- Tematy: 57
- Model:
- Auto: ...
- podziekowal za post: 39 razy
- otrzymal podziekowanie: 150 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Co do montażu był potrzebny śrubokręt do pomocy i długie palce tu nie pomagały a cieka raczka
-
Kenobi
- Administrator
- Fanatyk T4
- Posty: 6752
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 9:23
- 16
- Last active: -
- Tematy: 45
- Model:
- Auto: Caravelle
- Opis: niech moc będzie z wami
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 49 razy
- otrzymal podziekowanie: 659 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
trzeba miec klucz nasadowy tzw długi ( do świec) - plus najlepiej przegub z przedłużką
-
chemik211
- Ikona forum
- Posty: 4031
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:44
- 16
- Last active: -
- Tematy: 57
- Model:
- Auto: ...
- podziekowal za post: 39 razy
- otrzymal podziekowanie: 150 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
i chciał bym zobaczyć jak ci się to udaje, klucze do świec i inne specjalne narzędzia posiadamy na warsztacie, możesz zapomniećKenobi pisze:trzeba miec klucz nasadowy tzw długi ( do świec) - plus najlepiej przegub z przedłużką
-
maverickt4
- Stały bywalec
- Posty: 548
- Rejestracja: 13 kwie 2010, 21:11
- 16
- Last active: -
- Tematy: 7
- Model:
- Auto: Transporter syncro
- Opis: 2.5 TDI Long
- Lokalizacja: Żuławy Gdańskie
- podziekowal za post: 5 razy
- otrzymal podziekowanie: 12 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Jest możliwość wkręcenia tej świecy bez zdejmowania pompy wtryskowej, sam się nad tym głowiłem poprzedniej zimy, do pomocy zamiast długich palców których nie mam użyłem druta i za którymś razem się udało.
-
marh
- Aktywny T4
- Posty: 362
- Rejestracja: 16 kwie 2010, 18:40
- 16
- Last active: -
- Tematy: 24
- Model:
- Auto: VW T4 Caravelle GL
- Lokalizacja: okolice Kraka
- podziekowal za post: 9 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Podpowiedź z drucikiem była trafiona, skorzystałem z idei lecz w trochę inny sposób. Mianowicie listwa która łączyła świece była dostępna jedynie pod zamówienie, poszedłem zatem do hurtowni elektr. i kupiłem odcinek kabla '10' do tego zaciski z oczkami. Zamontowałem zacisk wraz ze śrubą świecy i za 3 razem udało się umieścić świecę w otworze; jedyny mankament jaki zauważyłem jest taki, że w czasie wkręcania świecy śruba mocująca zacisk poluzowała się w rezultacie nie wiem jak z dojściem prądu do świecy będzie, jak na razie nie mam jednak metody na jej dokręcenie, widzę co prawda niewielkie prześwity od spodu samochodu, ale co tam wsunąć???
Koszulka listwy była popękana, przez co po zetknięciu z innymi metalowymi elementami ładunek mógł po prostu 'uciekać' - również jak mi się zdaje możliwa przyczyna, no ale zobaczymy po skończonej robocie, mam nadzieję dziś.
Koszulka listwy była popękana, przez co po zetknięciu z innymi metalowymi elementami ładunek mógł po prostu 'uciekać' - również jak mi się zdaje możliwa przyczyna, no ale zobaczymy po skończonej robocie, mam nadzieję dziś.
-
marh
- Aktywny T4
- Posty: 362
- Rejestracja: 16 kwie 2010, 18:40
- 16
- Last active: -
- Tematy: 24
- Model:
- Auto: VW T4 Caravelle GL
- Lokalizacja: okolice Kraka
- podziekowal za post: 9 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Wszystkie świece wymienione, nowe kabelki zamiast listwy łączącej świece - odpalam i.. nadal nie chce.
Zauważyłem, że nadal sączący się olej zalewa styk niebieskiego kabelka biegnącego do silnika, pomimo jego gumowej osłony - przeczyściłem go ponownie, przeczyściłem też ubabrany brązowy kabelek wkręcony na oczku śrubą do silnika. Nie wiem, czy któryś z nich ma jakieś znaczenie dla rozruchu, może to bardziej jakieś czujniki.
Do tej pory nie wiązałem tych dwóch spraw razem, lecz z okolic pracującego silnika dochodzi stukot. Czyżby może rozrząd był do zrobienia, albo coś innego? Czy to mogłoby mieć wpływ na rozruch na zimnym?
Zauważyłem, że nadal sączący się olej zalewa styk niebieskiego kabelka biegnącego do silnika, pomimo jego gumowej osłony - przeczyściłem go ponownie, przeczyściłem też ubabrany brązowy kabelek wkręcony na oczku śrubą do silnika. Nie wiem, czy któryś z nich ma jakieś znaczenie dla rozruchu, może to bardziej jakieś czujniki.
Do tej pory nie wiązałem tych dwóch spraw razem, lecz z okolic pracującego silnika dochodzi stukot. Czyżby może rozrząd był do zrobienia, albo coś innego? Czy to mogłoby mieć wpływ na rozruch na zimnym?
-
Kenobi
- Administrator
- Fanatyk T4
- Posty: 6752
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 9:23
- 16
- Last active: -
- Tematy: 45
- Model:
- Auto: Caravelle
- Opis: niech moc będzie z wami
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 49 razy
- otrzymal podziekowanie: 659 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
na temat ustawienia rozrządu i pompy pisałem Ci już wcześniej - oczywiście że ma wpływKenobi pisze:mi przychodzą już tylko grubsze sprawy:
samo ustawienie pompy ( na zegar ) i rozrządu
ciśnienie jakie daje pompa
kompresja - zajechany 2.4D bez wspierania się świecami jak jest zimny nie odpali nawet przy dzisiejszych temperaturach
oby jednak nie
stukanie to może być problem też z zaworami, a w tym może pomóc pomiar kompresji
co do kabelków to może jakieś zdjęcie żeby mieć pewność o które chodzi
-
marh
- Aktywny T4
- Posty: 362
- Rejestracja: 16 kwie 2010, 18:40
- 16
- Last active: -
- Tematy: 24
- Model:
- Auto: VW T4 Caravelle GL
- Lokalizacja: okolice Kraka
- podziekowal za post: 9 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Załączam zdjęcie okolic kabelków o których pisałem wyżej. W pobliżu lewego dolnego rogu niebieski kabelek idący do silnika, przykryty gumowym kapturkiem. Natomiast zakończenie brązowego w postaci widocznej śruby w bloku silnika znajduje się tuż nad wygięciem grubego węża, pomiędzy wtryskami a ostatnią cyferką '1' wybitą na silniku.
http://images43.fotosik.pl/1067/c7864b0815f31f74m.jpg
http://images43.fotosik.pl/1067/c7864b0815f31f74m.jpg
-
slimak
- Ikona forum
- Posty: 4634
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 8:16
- 16
- Last active: -
- Tematy: 102
- Model:
- Auto: Mixt
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 310 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Ten niebieski kabel to po mojemu jest od czujnika ciśnienia oleju i nijak nie ma nic wspólnego z odpalaniem auta.
-
Kenobi
- Administrator
- Fanatyk T4
- Posty: 6752
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 9:23
- 16
- Last active: -
- Tematy: 45
- Model:
- Auto: Caravelle
- Opis: niech moc będzie z wami
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 49 razy
- otrzymal podziekowanie: 659 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
chodzi o śrubę którą zaznaczyłem na twoim zdjęciu czerwoną strzałką ??:
http://img402.imageshack.us/img402/2104/c7864b0815f31f74.th.jpg
http://img402.imageshack.us/img402/2104/c7864b0815f31f74.th.jpg
-
marh
- Aktywny T4
- Posty: 362
- Rejestracja: 16 kwie 2010, 18:40
- 16
- Last active: -
- Tematy: 24
- Model:
- Auto: VW T4 Caravelle GL
- Lokalizacja: okolice Kraka
- podziekowal za post: 9 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Co do stuków, dowiedziałem się że najprawdopodobniej pochodzą z vacum pompy i że to dla T4 typowa choroba.
-
Kenobi
- Administrator
- Fanatyk T4
- Posty: 6752
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 9:23
- 16
- Last active: -
- Tematy: 45
- Model:
- Auto: Caravelle
- Opis: niech moc będzie z wami
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 49 razy
- otrzymal podziekowanie: 659 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
jak to zweryfikować i naprawić znajdziesz na forum
-
kentos
- Forumowicz T4
- Posty: 122
- Rejestracja: 04 lip 2011, 16:32
- 15
- Last active: -
- Tematy: 18
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: WLKP
- otrzymal podziekowanie: 2 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
problemem w twoim aucie jest cofające sie paliwo do baku --to że brak bąbelków w przewodzie nie znaczy że pompa sie nie zapowietrzyła lub "rozprężyła" ..... winny tej sytuacji jest smok w baku (pokrzywiony) lub uszkodzone O-ringi na rurkach zasilania i powrotu......
rozbierz -- smoka przy okazji wyczyścisz bak ze syfu ...... przy tego typu uszkodzeniu żaden zaworek zwrotny na zasilaniu między filtrem a pompą nic nie pomoże ponieważ auto "zapowietrzy" sie przez węzyk powrotu paliwa (niebieski)
A i jeszcze jedno o-ring na zaworze zwrotnym na filtrze paliwa często bardZo słabo jest spasowany -- dobór lepiej dopasowanego znacznie poprawia sytuację z odpalaniem i jego poprawną praca zaraz po uruchomieniu zimnego silnika (czy--> po dłuższym postoju) pisze o tym dlatego ponieważ we wczęśniejszych postach pisałeś że cos tam kombinowałeś ale ja sądze że mogłeś wykonać to po prostu żle (czyt. słabe uszczelnienie) to najsłabszy punkt układu zasilania i zarazem możliwość zapowietrzenia pompy wtryskowej (czyt . rozprężenie- wystarczy by znów po dłuższym postoju trzeba było w pompie ciśnienie wytworzyć kręcąc rozrusznikiem )zarówno przez weżyk zasilania (przezroczysty) jak i przez weżyk powrotu paliwa (niebieski)
rozbierz -- smoka przy okazji wyczyścisz bak ze syfu ...... przy tego typu uszkodzeniu żaden zaworek zwrotny na zasilaniu między filtrem a pompą nic nie pomoże ponieważ auto "zapowietrzy" sie przez węzyk powrotu paliwa (niebieski)
A i jeszcze jedno o-ring na zaworze zwrotnym na filtrze paliwa często bardZo słabo jest spasowany -- dobór lepiej dopasowanego znacznie poprawia sytuację z odpalaniem i jego poprawną praca zaraz po uruchomieniu zimnego silnika (czy--> po dłuższym postoju) pisze o tym dlatego ponieważ we wczęśniejszych postach pisałeś że cos tam kombinowałeś ale ja sądze że mogłeś wykonać to po prostu żle (czyt. słabe uszczelnienie) to najsłabszy punkt układu zasilania i zarazem możliwość zapowietrzenia pompy wtryskowej (czyt . rozprężenie- wystarczy by znów po dłuższym postoju trzeba było w pompie ciśnienie wytworzyć kręcąc rozrusznikiem )zarówno przez weżyk zasilania (przezroczysty) jak i przez weżyk powrotu paliwa (niebieski)
-
marh
- Aktywny T4
- Posty: 362
- Rejestracja: 16 kwie 2010, 18:40
- 16
- Last active: -
- Tematy: 24
- Model:
- Auto: VW T4 Caravelle GL
- Lokalizacja: okolice Kraka
- podziekowal za post: 9 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Stajemy u punktu wyjścia:
- świece żarowe+przekaźnik+bezpiecznik są nowe
- głowica zregenerowana po przestawieniu się rozrządu
- uszczelka pod głowicą wymieniona
- pompa wtryskowa uszczelniona bo ciekła
Objaw pozostał - rozruch na zimnym jest prawie niemożliwy (dopiero po bardzo długim kręceniu).
Mechanik sprawdzi prąd na świecach żarowych, sprawdzi też kompresję.
Na co sugerujecie jeszcze zwrócić uwagę? - Powoli opadają mi ręce..........
w tym co sugerował kali mogła tkwić jedna z przyczyn, otóż pompiarz stwierdził też rozszczelnienie pompy przy króćcach. Tak sobie myślę, że pompa paliwowa po wymontowaniu może być ostro zapowietrzona - w jaki sposób ją najskuteczniej odpowietrzyć?
- świece żarowe+przekaźnik+bezpiecznik są nowe
- głowica zregenerowana po przestawieniu się rozrządu
- uszczelka pod głowicą wymieniona
- pompa wtryskowa uszczelniona bo ciekła
Objaw pozostał - rozruch na zimnym jest prawie niemożliwy (dopiero po bardzo długim kręceniu).
Mechanik sprawdzi prąd na świecach żarowych, sprawdzi też kompresję.
Na co sugerujecie jeszcze zwrócić uwagę? - Powoli opadają mi ręce..........
w tym co sugerował kali mogła tkwić jedna z przyczyn, otóż pompiarz stwierdził też rozszczelnienie pompy przy króćcach. Tak sobie myślę, że pompa paliwowa po wymontowaniu może być ostro zapowietrzona - w jaki sposób ją najskuteczniej odpowietrzyć?
-
marh
- Aktywny T4
- Posty: 362
- Rejestracja: 16 kwie 2010, 18:40
- 16
- Last active: -
- Tematy: 24
- Model:
- Auto: VW T4 Caravelle GL
- Lokalizacja: okolice Kraka
- podziekowal za post: 9 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Udało się dojść przyczyny całego zamieszania - przekaźnik świec żarowych firmy TOPRAN nr 102931 nie działał. Włożyli go jako nowy w serwisie który wykręcił bezpiecznik świec żarowych bez włożenia w jego miejsce zamiennika, o czym było już w tym temacie. Skoro nowy, nie budził większych podejrzeń na tyle, by go sprawdzić. Ze swojej strony przestrzegam przed tego typu serwisami oraz firmą TOPRAN.
-
lands
- Nowy T4
- Posty: 1
- Rejestracja: 12 sty 2012, 13:35
- 14
- Last active: -
- Tematy: 0
- Model:
- Auto: VW t4 transpoorter
- Lokalizacja: Przemyśl
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Witam wszystkich. Jestem tu nowy i potrzebuję pomocy, może ktoś napisze coś ciekawego. Mam problem z odpaleniem mojego Transportera. Auto z silnikiem 2.4 D 75KM. Sprawa wygląda następująco autko jest świeżo po kapitalnym remoncie silnika. Przejechałem nim ok 2000 km i wszystko było w porządku. Po przejechaniu ok 250 km ciągiem (bez najmniejszych problemów, niepokojących sygnałów itp.) autko odstawiłem na noc. Następnego dnia próbuję odpalić i nic. rozrusznik kręci, świece niby grzeją, silnik się nie odzywa. Nie pomaga ani plak ani startery, ani knot - nic. Zaznaczam, że w ramach remontu wykonana była kompletna regeneracja głowicy wraz z wymianą świec, no i oczywiście zrobiony kompletny rozrząd - wszystko na oryginalnych częściach. Odkręciłem jeden z przewodów wtryskowych - podczas kręcenia rozrusznikiem paliwo ledwie się sączy z przewodu. Jestem w stanie palcem zatrzymać wydostające się z przewodu paliwo. Czy miał ktoś podobną sytuacje? Czy możliwe jest, że tak nagle pompa padła i ewentualnie gdzie szukać przyczyn?
-
FocusMED
- Samodzielny mechanik
- Posty: 869
- Rejestracja: 30 paź 2011, 8:17
- 14
- Last active: -
- Tematy: 7
- Model:
- Auto: T4 Ambulans
- Lokalizacja: Łódź/Warszawa
- podziekowal za post: 3 razy
- otrzymal podziekowanie: 57 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Zacznij od wymiany filtra paliwa i sprawdzeniu czy da się przeciągnąć paliwo ze zbiornika. Następnie sprawdź elektrozawór na pompie a na samym końcu pompę. Mi też ostatnio AAB coraz gorzej odpalał, też się chciałem brać za pompę bo filtr wymieniałem w lipcu, ale profilaktycznie wymieniłem bo stwierdziłem że od 30pln nie zbiednieję i po wymianie pali od strzału. Możesz też mieć syf w zbiorniku i nie zaciąga paliwa albo pękł smok i ciągnie powietrze. Tak jak napisałem wymień filtr i załóż od filtra do pompy przezroczysty przewód w celach diagnostycznych, będziesz widział czy ciągnie paliwo czy powietrze.
-
marh
- Aktywny T4
- Posty: 362
- Rejestracja: 16 kwie 2010, 18:40
- 16
- Last active: -
- Tematy: 24
- Model:
- Auto: VW T4 Caravelle GL
- Lokalizacja: okolice Kraka
- podziekowal za post: 9 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Wiecie co, w moim przypadku wymiana filtra paliwa pomogła tylko raz (przy pierwszym odpaleniu), kolejnego ranka znowu nie chciał zagadać. Miało to miejsce parę miesięcy wstecz.
A teraz chwila obecna i jak się okazuje dalszy ciąg dochodzenia - robota z głowicą, wymiana przekaźnika świec żarowych pomogła jedynie na parę dni.
Na początku zimny po nocy "dławił się" i trząsł przy rozruchu, po czym gasł; tak za trzecim razem udawało się go podtrzymać poprzez naciskanie pedału gazu. Niezwłocznie pojechałem do pompiarza z prośbą o regulację świeżo uszczelnionej pompy - zrobił to co prawda nie na zegar, lecz stwierdził że teraz powinno być ok. Wskazał przy okazji na podgrzewacz w filtrze jako na słaby punkt układu paliwowego i wspomniał, że oni montują filtry bez podgrzewacza.
Wracam zatem do podejrzeń związanych z nieszczelnością układu paliwowego.
Z oglądu stwierdziłem:
- nieszczelność dolnego kurka przy filtrze paliwa (w trakcie rozruchu ciekła z niego ropa, przy próbie napełnienia filtra ON po brzegi - również ciekła; zamontowany jest Filtron i zwracam uwagę na niefortunną w moim przekonaniu konstrukcję tego kurka, który posiada pionowy rowek wzdłuż całego gwintu
- przy podgrzewaczu brak na części wchodzącej do otworu filtra paliwa 2 oringów, które posiada np. podgrzewacz firmy Febi http://sklep.intercars.com.pl/?towkod=A81AE1#x
mój podgrzewacz jest tanim zamiennikiem bez jakiegokolwiek uszczelnienia
- paliwo w wężu zasilającym nie ma bąbelków
Co zrobiłem:
- wymieniłem kurek od filtra paliwa na taki bez rowka
- wypełniłem filtr do pełna ropą
- dokonałem próby uszczelnienia podgrzewacza pastą Reinzosil
- odpowietrzałem na wtryskach (paliwo ciekło, czyli dochodzi)
Po tych czynnościach nadal nie chce zapalić.
Co zamierzam zrobić:
- wymontować podgrzewacz a otwór po nim zaślepić
- spiąć ze sobą przewody od powrotu paliwa wg wskazówek pompiarza
- zgodnie z sugestiami na forum sprawdzić smoka w baku
Odnośnie samego smoka, wiem że w Golfach rozwiercano zaworek na pokrywie czujnika poziomu paliwa oznaczony literką "V" w sytuacjach problemów z zapowietrzaniem, podobno przez pewien czas były montowane felerne; pytanie czy przypadkiem czujniki poziomu paliwa montowane w T4 nie są podobne konstrukcyjnie? Kentos pisze o pogiętym smoku- co jeszcze sprawdzić?
A teraz chwila obecna i jak się okazuje dalszy ciąg dochodzenia - robota z głowicą, wymiana przekaźnika świec żarowych pomogła jedynie na parę dni.
Na początku zimny po nocy "dławił się" i trząsł przy rozruchu, po czym gasł; tak za trzecim razem udawało się go podtrzymać poprzez naciskanie pedału gazu. Niezwłocznie pojechałem do pompiarza z prośbą o regulację świeżo uszczelnionej pompy - zrobił to co prawda nie na zegar, lecz stwierdził że teraz powinno być ok. Wskazał przy okazji na podgrzewacz w filtrze jako na słaby punkt układu paliwowego i wspomniał, że oni montują filtry bez podgrzewacza.
Wracam zatem do podejrzeń związanych z nieszczelnością układu paliwowego.
Z oglądu stwierdziłem:
- nieszczelność dolnego kurka przy filtrze paliwa (w trakcie rozruchu ciekła z niego ropa, przy próbie napełnienia filtra ON po brzegi - również ciekła; zamontowany jest Filtron i zwracam uwagę na niefortunną w moim przekonaniu konstrukcję tego kurka, który posiada pionowy rowek wzdłuż całego gwintu
- przy podgrzewaczu brak na części wchodzącej do otworu filtra paliwa 2 oringów, które posiada np. podgrzewacz firmy Febi http://sklep.intercars.com.pl/?towkod=A81AE1#x
mój podgrzewacz jest tanim zamiennikiem bez jakiegokolwiek uszczelnienia
- paliwo w wężu zasilającym nie ma bąbelków
Co zrobiłem:
- wymieniłem kurek od filtra paliwa na taki bez rowka
- wypełniłem filtr do pełna ropą
- dokonałem próby uszczelnienia podgrzewacza pastą Reinzosil
- odpowietrzałem na wtryskach (paliwo ciekło, czyli dochodzi)
Po tych czynnościach nadal nie chce zapalić.
Co zamierzam zrobić:
- wymontować podgrzewacz a otwór po nim zaślepić
- spiąć ze sobą przewody od powrotu paliwa wg wskazówek pompiarza
- zgodnie z sugestiami na forum sprawdzić smoka w baku
Odnośnie samego smoka, wiem że w Golfach rozwiercano zaworek na pokrywie czujnika poziomu paliwa oznaczony literką "V" w sytuacjach problemów z zapowietrzaniem, podobno przez pewien czas były montowane felerne; pytanie czy przypadkiem czujniki poziomu paliwa montowane w T4 nie są podobne konstrukcyjnie? Kentos pisze o pogiętym smoku- co jeszcze sprawdzić?
-
kentos
- Forumowicz T4
- Posty: 122
- Rejestracja: 04 lip 2011, 16:32
- 15
- Last active: -
- Tematy: 18
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: WLKP
- otrzymal podziekowanie: 2 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
KOLEGO-- jezeli nie masz bąbelków (powietrza) w wężyku przezroczystym na zasilaniu to;
1.wymontowanie podgrzewacza nic nie da (jest szczelny)
2.z przewodami nic nie kombinuj choć to prawda co pisał pompiarz ( JEdnak daje do myslenia fakt - rozszczelnionego korka pod filtrem--TEGO POMPIARZ NIE WIDZIAŁ !!!!!! <szok> )
3. SMOK sprawdzić pod kątem zapychania - przy okazji wyczyścić zbiornik
Co bym ja zrobił dodatkowo to !!!
1. wymienił podkładki miedziane na zasilaniu i powrocie pompy wtryskowej oraz wyczyścił sitko((napis na niej OUT) regulujące ciśnienie wewnętrzne w pompie---> syf twoim wrogiem oraz podłączył ją z karnisterka BEZ FILTRA (węże zasilania i powrotu zanurzone w ropie i wtedy próba odpalania
2. Sprawdził kompresję--> coś mi się wydaje że może być słaba --->> jak już zapali to olej uszczelnia i auto zachowuje sie i jeżdzi normalnie --> czy auto było kiedyś przegrzane (np. z powodu awarii termostatu) ?? jaki ma przebieg ??
Zapal silnik i odkręć korek wlewu oleju ---opisz co zobaczyłeś a najlepiej nagraj filmik i wrzuć na forum
1.wymontowanie podgrzewacza nic nie da (jest szczelny)
2.z przewodami nic nie kombinuj choć to prawda co pisał pompiarz ( JEdnak daje do myslenia fakt - rozszczelnionego korka pod filtrem--TEGO POMPIARZ NIE WIDZIAŁ !!!!!! <szok> )
3. SMOK sprawdzić pod kątem zapychania - przy okazji wyczyścić zbiornik
Co bym ja zrobił dodatkowo to !!!
1. wymienił podkładki miedziane na zasilaniu i powrocie pompy wtryskowej oraz wyczyścił sitko((napis na niej OUT) regulujące ciśnienie wewnętrzne w pompie---> syf twoim wrogiem oraz podłączył ją z karnisterka BEZ FILTRA (węże zasilania i powrotu zanurzone w ropie i wtedy próba odpalania
2. Sprawdził kompresję--> coś mi się wydaje że może być słaba --->> jak już zapali to olej uszczelnia i auto zachowuje sie i jeżdzi normalnie --> czy auto było kiedyś przegrzane (np. z powodu awarii termostatu) ?? jaki ma przebieg ??
Zapal silnik i odkręć korek wlewu oleju ---opisz co zobaczyłeś a najlepiej nagraj filmik i wrzuć na forum
-
marh
- Aktywny T4
- Posty: 362
- Rejestracja: 16 kwie 2010, 18:40
- 16
- Last active: -
- Tematy: 24
- Model:
- Auto: VW T4 Caravelle GL
- Lokalizacja: okolice Kraka
- podziekowal za post: 9 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Z tego co pamiętam, to były podmuchy po odkręceniu kurka wlewu oleju. Nie wiem czy normalnie powinny istnieć. Żarł też sporo oleju,i płynu chłodzącego, tym niemniej w głowicy były nieszczelności (stukanie tłoków o zawory) + pęknięcia w kolektorze wydechowym, co objawiało się w dużej głośności pracy silnika. Teraz, po regeneracji głowicy silnik podczas pracy jest o duuuużo bardziej cichy i nie chodzi tu tylko o brak stukania ale kulturę pracy (lekkie klekotanie występuje, lecz czytałem gdzieś że w tych autach tak bywa - musiałbym się osłuchać jak to wygląda w innej T4).
Co do niskiej kompresji - mnie zastanawia fakt, że raz zagada, innym razem nie. Gdyby kompresja była zbyt niska to raczej w ogóle nie dałby się rozruszać mechanikowi ani mi przez parę ostatnich dni. Tymczasem mechanik zmienił przekaźnik świec i było na chwilę ok (przekaźnik to używany oryginał, nie mam multimetra by sprawdzić czy działa nadal). Nie wykluczam sprężania w okolicach granicznych, z racji za dużych na raz kosztów zdecydowałem się na dolanie do oleju ceramizera, lecz nadbudowywanie ubytków to dłuższy proces.
Przypominam sobie kiedy zaniemówił po raz pierwszy: środek lata, kręcenie na nic; zacząłem przyglądać się wtedy przewodom paliwowym przy pompie, po ich poruszeniu zapalił od ręki. Później kilka miesięcy przerwy i dopiero zeszłej zimy sytuacja zaistniała na dłuższy czas. Były momenty kiedy palił po kupnie nowego akumulatora, za chwilę nie. Na wiosnę poprawa - sytuacja się nie powtórzyła aż do lipca/sierpnia. Od tamtego momentu już rano zawsze z pomocą samostartu.
Mnie na tą chwilę opisana "zmienność nastrojów" skłania bardziej ku przyjrzeniu się układowi paliwowemu, dodam szczerze że zwykle jeździłem w granicach rezerwa "+", czyli w momencie kiedy wskaźnik paliwa był na granicy rezerwy dolewałem ok. 10l. Jeżdżę po terenie o dość sporych nachyleniach. Tankowałem doraźnie, bo i doraźnie użytkuję. To czy zapali przy 1/2 baku testowałem i podobnie był problem.
Kentos, czy był przegrzany nie wiem - od kiedy go mam, na pewno nie. Przebieg 200 tys. na liczniku, choć w przypadku tego rocznika nie do końca wierzę w te wskazania. Dobra, sprawdzę smoka, może jakieś foty porobię. W którym miejcu pompy jest owo sitko?
Czy ktoś może wie jak z podobieństwami konstrukcyjnymi i awaryjnością czujników poziomu paliwa Golf <----> T4?
Zauważyłem że wraz z wiązka kabli do "+" na aku idzie jeszcze ze środka budy wtyczka z kabelkiem brązowym i białym, która nie jest pod nic podpięta - od czego są te przewody? Oto zdjęcie tej niepodpiętej wtyczki:
http://images35.fotosik.pl/1127/afcf01fb997acee6m.jpg
Co do niskiej kompresji - mnie zastanawia fakt, że raz zagada, innym razem nie. Gdyby kompresja była zbyt niska to raczej w ogóle nie dałby się rozruszać mechanikowi ani mi przez parę ostatnich dni. Tymczasem mechanik zmienił przekaźnik świec i było na chwilę ok (przekaźnik to używany oryginał, nie mam multimetra by sprawdzić czy działa nadal). Nie wykluczam sprężania w okolicach granicznych, z racji za dużych na raz kosztów zdecydowałem się na dolanie do oleju ceramizera, lecz nadbudowywanie ubytków to dłuższy proces.
Przypominam sobie kiedy zaniemówił po raz pierwszy: środek lata, kręcenie na nic; zacząłem przyglądać się wtedy przewodom paliwowym przy pompie, po ich poruszeniu zapalił od ręki. Później kilka miesięcy przerwy i dopiero zeszłej zimy sytuacja zaistniała na dłuższy czas. Były momenty kiedy palił po kupnie nowego akumulatora, za chwilę nie. Na wiosnę poprawa - sytuacja się nie powtórzyła aż do lipca/sierpnia. Od tamtego momentu już rano zawsze z pomocą samostartu.
Mnie na tą chwilę opisana "zmienność nastrojów" skłania bardziej ku przyjrzeniu się układowi paliwowemu, dodam szczerze że zwykle jeździłem w granicach rezerwa "+", czyli w momencie kiedy wskaźnik paliwa był na granicy rezerwy dolewałem ok. 10l. Jeżdżę po terenie o dość sporych nachyleniach. Tankowałem doraźnie, bo i doraźnie użytkuję. To czy zapali przy 1/2 baku testowałem i podobnie był problem.
Kentos, czy był przegrzany nie wiem - od kiedy go mam, na pewno nie. Przebieg 200 tys. na liczniku, choć w przypadku tego rocznika nie do końca wierzę w te wskazania. Dobra, sprawdzę smoka, może jakieś foty porobię. W którym miejcu pompy jest owo sitko?
Czy ktoś może wie jak z podobieństwami konstrukcyjnymi i awaryjnością czujników poziomu paliwa Golf <----> T4?
Zauważyłem że wraz z wiązka kabli do "+" na aku idzie jeszcze ze środka budy wtyczka z kabelkiem brązowym i białym, która nie jest pod nic podpięta - od czego są te przewody? Oto zdjęcie tej niepodpiętej wtyczki:
http://images35.fotosik.pl/1127/afcf01fb997acee6m.jpg
Ostatnio zmieniony 17 sty 2012, 10:23 przez marh, łącznie zmieniany 4 razy.
-
kurol
- Kierowca T4
- Posty: 2701
- Rejestracja: 11 lis 2010, 11:22
- 15
- Last active: -
- Tematy: 28
- Model:
- Auto: Multivelle Long
- Opis: GRUPA MAŁOPOLSKA
sekcja "MŁODE WILKI" - Lokalizacja: Kraków
- podziekowal za post: 51 razy
- otrzymal podziekowanie: 127 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
ta wtyczka to do lampki oswietlenia komory silnika
lampka jest przykrecona do pokrywy a przynajmniej powinna
lampka jest przykrecona do pokrywy a przynajmniej powinna
-
kentos
- Forumowicz T4
- Posty: 122
- Rejestracja: 04 lip 2011, 16:32
- 15
- Last active: -
- Tematy: 18
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: WLKP
- otrzymal podziekowanie: 2 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
marh faktycznie z twojego opisu wychodzi ,że to nie jest kompresja (było - żle,dobrze,żle) kompresji jak brak to już na stałe....
Ale dobrze by było to ustalic na 100% ,myślę ze to dużo wyjaśni,
Ale dobrze by było to ustalic na 100% ,myślę ze to dużo wyjaśni,
-
marh
- Aktywny T4
- Posty: 362
- Rejestracja: 16 kwie 2010, 18:40
- 16
- Last active: -
- Tematy: 24
- Model:
- Auto: VW T4 Caravelle GL
- Lokalizacja: okolice Kraka
- podziekowal za post: 9 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Smok jest wyjęty, po wyjęciu denka stwierdziłem pewną ilość czarnych, gęstych zabrudzeń, również w rurce zasilającej. Nie była to jakaś duża ilość, lecz nie wykluczam tego że jej obecność miała wpływ na sprawność całego układu. Poza tym drobne pęknięcia w 2 miejscach plastiku oblewającego rurkę, te wpływu mieć nie mogły lecz ponieważ nie lubię takich widoków to pęknięcia nadbudowałem.
W chwili wolnego czasu wezmę się za oczyszczenie zbiornika. Przestrzegam wszystkich przed kontaktem ON ze skórą, u mnie ropa wniknęła w pory zewnętrznej powierzchni dłoni, po czym stwierdziłem opuchliznę i dostrzegalne gołym okiem parowanie z jej powierzchni - teraz opuchlizna mniejsza, ale ciągle jest, może FocusMed doradzi co z tym robić (?)... ogólnie dość nieprzyjemna sprawa, koniecznie zakładać gumowe rękawiczki.
Muszę też 100% potwierdzić lub wykluczyć uwagi, że jazda T4 z ilością paliwa w okolicach 10-20 l ma wpływ na rozruch. Wcześniej użytkowałem benzyniaka i kłopotów nigdy z tym nie miałem. Być może trzeba zmienić przyzwyczajenia...
W sumie nie za bardzo jest co fotografować, może dla tych którzy jeszcze tej operacji nie wykonywali - widok po zdjęciu wykładziny oraz wykręceniu 2 przednich foteli i lekkim przetarciu od góry (dostęp jest wtenczas najlepszy), dość gruba warstwa kurzu jak widać:
http://images47.fotosik.pl/1319/604b6299e336f9fam.jpg
Oto smoczek już po wyjęciu, czerwonym strzałkami zaznaczyłem miejsca dodatkowo przeze mnie uszczelnione pastą uszczelniającą; co do zielonych strzałek - pytanko czy ktoś próbował lepiej te klamerki docisnąć?
http://images40.fotosik.pl/1310/455d5d940815bd71m.jpg
W chwili wolnego czasu wezmę się za oczyszczenie zbiornika. Przestrzegam wszystkich przed kontaktem ON ze skórą, u mnie ropa wniknęła w pory zewnętrznej powierzchni dłoni, po czym stwierdziłem opuchliznę i dostrzegalne gołym okiem parowanie z jej powierzchni - teraz opuchlizna mniejsza, ale ciągle jest, może FocusMed doradzi co z tym robić (?)... ogólnie dość nieprzyjemna sprawa, koniecznie zakładać gumowe rękawiczki.
Muszę też 100% potwierdzić lub wykluczyć uwagi, że jazda T4 z ilością paliwa w okolicach 10-20 l ma wpływ na rozruch. Wcześniej użytkowałem benzyniaka i kłopotów nigdy z tym nie miałem. Być może trzeba zmienić przyzwyczajenia...
W sumie nie za bardzo jest co fotografować, może dla tych którzy jeszcze tej operacji nie wykonywali - widok po zdjęciu wykładziny oraz wykręceniu 2 przednich foteli i lekkim przetarciu od góry (dostęp jest wtenczas najlepszy), dość gruba warstwa kurzu jak widać:
http://images47.fotosik.pl/1319/604b6299e336f9fam.jpg
Oto smoczek już po wyjęciu, czerwonym strzałkami zaznaczyłem miejsca dodatkowo przeze mnie uszczelnione pastą uszczelniającą; co do zielonych strzałek - pytanko czy ktoś próbował lepiej te klamerki docisnąć?
http://images40.fotosik.pl/1310/455d5d940815bd71m.jpg
Ostatnio zmieniony 20 sty 2012, 11:56 przez marh, łącznie zmieniany 1 raz.
-
kentos
- Forumowicz T4
- Posty: 122
- Rejestracja: 04 lip 2011, 16:32
- 15
- Last active: -
- Tematy: 18
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: WLKP
- otrzymal podziekowanie: 2 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Witam - koniecznie sprawdź szczelność pod ściśnięciu tak jak to się automatycznie robi przy montażu . ja na to mam taki sposób. zatykam palcem rurkę pod tym plastikiem dolnym --> płaski-denko (daje się zdemontować) , następnie ściskam (smoka - jest na sprężynie żeby dobrze dolegał do dna) i odtwarzam ta sytuacje mając go w reku jednocześnie dmuchając --jeżeli jest nieszczelność to będzie to powodem cofania sie paliwa do baku i objawiać utrudnionym rozruchem . Puki masz wszystko w reku lepiej to sprawdź --- musi być 100 % szczelne na rurce zasilania jak i na powrocie !!!!
-
marh
- Aktywny T4
- Posty: 362
- Rejestracja: 16 kwie 2010, 18:40
- 16
- Last active: -
- Tematy: 24
- Model:
- Auto: VW T4 Caravelle GL
- Lokalizacja: okolice Kraka
- podziekowal za post: 9 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Dzięki kentos, masz u mnie plusa. Powiedz jeszcze czy takie badanie wystarczy, bo jak lekka nieszczelność to nie wiem czy wydostające się gdzieś powietrze byłoby słychać. Zastanawiam się jeszcze nad identycznym testem smoczka w wodzie.
-
kentos
- Forumowicz T4
- Posty: 122
- Rejestracja: 04 lip 2011, 16:32
- 15
- Last active: -
- Tematy: 18
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: WLKP
- otrzymal podziekowanie: 2 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
kolego, nie ma prawa tam nic przechodzić powietrza (jeżeli będziesz czuć to i usłyszysz) jak sprawne to nie dasz rady nic dmuchnąć jak i zaciągnąć powietrza , pompa wtryskowa SSIE mocno <32> paliwo i ujawnia się wada czasami przeoczona potem usterka daje znać o sobie w mniejszym lub większym stopniu w zależności od "dziury" .W smoku na rurkach są O-Ringi , wymień je na nowe ON odporne , w myśl zasady stare jest dobre wino i skrzypce.marh pisze:Dzięki kentos, masz u mnie plusa. Powiedz jeszcze czy takie badanie wystarczy, bo jak lekka nieszczelność to nie wiem czy wydostające się gdzieś powietrze byłoby słychać. Zastanawiam się jeszcze nad identycznym testem smoczka w wodzie.
koniecznie rób test po ściśnięciu tak jak to ma miejsce po zamontowaniu w baku bo to jego stała pozycja i w tej musi być DOBRZE !!
-
marh
- Aktywny T4
- Posty: 362
- Rejestracja: 16 kwie 2010, 18:40
- 16
- Last active: -
- Tematy: 24
- Model:
- Auto: VW T4 Caravelle GL
- Lokalizacja: okolice Kraka
- podziekowal za post: 9 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Kentos, ja wiem że pompa ssie;-), czy zatem dobrze zrozumiałem że jak sprężę smoka i dmuchnę, to powietrze nie powinno w ogóle wyjść drugim końcem rurki jeśli smok sprawny, tak? No właśnie staram się poznać zasady działania smoczka :-D
Ceny nie są masakrycznie wysokie, zawsze można wymienić;-)
W których miejscach te oringi, kentos(?), jeden widzę przy sprężynie na rurce zasilającej...
Przy płukaniu smoczka zaobserwowałem, że woda puszczona górnym wypustem rurki na zasileniu jak i na powrocie wypływała drugą stroną rurki od strony denka (smok nie był "sprężony"). Czy to jest prawidłowe?
Ceny nie są masakrycznie wysokie, zawsze można wymienić;-)
W których miejscach te oringi, kentos(?), jeden widzę przy sprężynie na rurce zasilającej...
Przy płukaniu smoczka zaobserwowałem, że woda puszczona górnym wypustem rurki na zasileniu jak i na powrocie wypływała drugą stroną rurki od strony denka (smok nie był "sprężony"). Czy to jest prawidłowe?
-
kentos
- Forumowicz T4
- Posty: 122
- Rejestracja: 04 lip 2011, 16:32
- 15
- Last active: -
- Tematy: 18
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: WLKP
- otrzymal podziekowanie: 2 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
No to jeszcze raz
musisz od dołu zatkać np. PALCEM (zamykając ujście) i dopiero dmuchać sprawdzając w ten sposób szczelność rurki i ich połączeń od ust do dołu gdzie jak lałeś wodę to wypływała --musisz sie tam dostać demontując denko tego smoka (plastik)- oby dwa są drożne ale muszą być szczelne od góry do samego dołu na całej długości (wysokości) po ściśnięciu i zatkaniu od dołu.
Tak o-ring jest widoczny na twoim miejscu i zaznaczony czerwonymi strzałkami oraz miejsca opasek na gumie również muszą być 100% szczelne jak i sama guma .
po zdemontowaniu denka i ściśnięciu zrozumiesz zasadę jego działania . Sama obecność paliwa w baku powoduje że znajdujący się w przewodach ON nie może spłynąć (cofnąć sie do baku ) a zrobi to na pewno jak będzie nieszczelne na rurkach w miejscach połączeń i małych ilościach paliwa w baku (poniżej uszkodzonego miejsca )
musisz od dołu zatkać np. PALCEM (zamykając ujście) i dopiero dmuchać sprawdzając w ten sposób szczelność rurki i ich połączeń od ust do dołu gdzie jak lałeś wodę to wypływała --musisz sie tam dostać demontując denko tego smoka (plastik)- oby dwa są drożne ale muszą być szczelne od góry do samego dołu na całej długości (wysokości) po ściśnięciu i zatkaniu od dołu.
Tak o-ring jest widoczny na twoim miejscu i zaznaczony czerwonymi strzałkami oraz miejsca opasek na gumie również muszą być 100% szczelne jak i sama guma .
po zdemontowaniu denka i ściśnięciu zrozumiesz zasadę jego działania . Sama obecność paliwa w baku powoduje że znajdujący się w przewodach ON nie może spłynąć (cofnąć sie do baku ) a zrobi to na pewno jak będzie nieszczelne na rurkach w miejscach połączeń i małych ilościach paliwa w baku (poniżej uszkodzonego miejsca )
-
marh
- Aktywny T4
- Posty: 362
- Rejestracja: 16 kwie 2010, 18:40
- 16
- Last active: -
- Tematy: 24
- Model:
- Auto: VW T4 Caravelle GL
- Lokalizacja: okolice Kraka
- podziekowal za post: 9 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: VW T4 Caravelle 2.4D GL - raz odpala, raz nie - uparciuc
Tak włąśnie zrobiłem - wyjąłem denko i przy dmuchaniu w zatkane od dołu końcówki smok jest szczelny:)
Jak domniemywam, okolice smoka w baku mogą też być najbardziej zabrudzonym miejscem w całym zbiorniku, biorąc pod uwagę to że smok styka się z dnem to naprawdę warto przy okazji wyczyścić bak.
Jak domniemywam, okolice smoka w baku mogą też być najbardziej zabrudzonym miejscem w całym zbiorniku, biorąc pod uwagę to że smok styka się z dnem to naprawdę warto przy okazji wyczyścić bak.
